Elvio Paolorosso będzie w barcelońskim sztabie Gerardo Martino odpowiadał za przygotowanie fizyczne. Wziął udział w programie „El Partido de las 12" stacji radiowej Cadena COPE, gdzie opowiadał o szkoleniowcu z Rosario. Paolorosso dobrze zna Gerardo Martino, ponieważ pracowali razem w Argentynie i reprezentacji Paragwaju. „Widziałem, że był wyczerpany podczas pożegnalnej konferencji, ale to było zmęczenie pełne radości. Nie zawsze ma się szansę trafić do jednej z najlepszych drużyn na świecie".
Nowy członek sztabu FC Barcelony mówił m.in. o chwili, w której Martino otrzymał propozycję z Barcelony: „''Tata'' jest człowiekiem dość zdystansowanym. Powiedział mi, że kiedy sprawy zaczną wyglądać poważnie i wejdą w decydującą fazę poinformuje mnie o tym, tak też się stało. Towarzyszę mu od 2000 roku, jeżeli on się gdzieś wybiera ja także tam jadę. Jeśli on mówi „dość", ja także. Kiedy usłyszałem informację o Tito, przekazałem mu, że jestem do jego dyspozycji".
Paolorosso podkreślił swój entuzjazm względem nowego wyzwania, jakim będzie praca w Hiszpanii. „Martino jest szczęśliwy. Ze względu na skład, na to, co reprezentuje sobą klub oraz na to, że będzie mógł liczyć na najlepszych piłkarzy na świecie". Specjalista od przygotowania fizycznego wypowiedział się także w kwestii poparcia, jakiego rzekomo miał udzielić kandydaturze Martino Leo Messi: „Rozumiem, że ojciec Leo jest wielbicielem ''Taty''. Dzięki dobrej grze opinia Leo w tej kwestii była pozytywna".
Paolorosso opisuje Martino jako trenera, który „zaskakuje swoimi umiejętnościami, uczciwością i poświęceniem. Barcelona nie będzie żałować, że zdecydowała się go zatrudnić". Specjalista od przygotowania fizycznego nie obawia się trudności związanych z zaadaptowaniem się w świecie europejskiej piłki. „Martino żyje futbolem 24 godziny na dobę, wie wszystko o systemach gry, o zawodnikach... Zaadaptuje się perfekcyjnie. Niemal wszyscy z reprezentacji Paragwaju grali w Europie".
Jedną z kluczowych kwestii będzie zarządzanie szatnią pełną gwiazd. „Kiedy już tam będziemy rozpoczniemy starania by stworzyć to, co zawsze nam się podobało: wielką, zgraną drużynę" - zapewnia Paolorosso. „Dialog i bezpośredniość" - te słowa zdaniem Argentyńczyka charakteryzują Martino.
Paolorosso nie martwi się także zbytnio rytmem rozgrywek, z którym mierzyć musi się Barcelona. „Z Newell's graliśmy spotkanie co cztery dni, wymagania były ogromne, graliśmy na trzech frontach. Dostosujemy się do sytuacji w nowym miejscu i nikt nie będzie musiał dostosowywać się do nas. Zawsze dobrze jest rozpocząć cykl, ale najpierw trzeba się zaadaptować".
Specjalista od przygotowania fizycznego potwierdził, że dawni współpracownicy Martino nadal będą mu towarzyszyć. „Jorge Pautasso i ja. Martino powiedział mi, że porozmawiamy już w podróży". Na koniec Paolorosso zdradził dlaczego uważa, że Barcelona zyska na zatrudnieniu Martino. „Prezentują ten sam styl, tę samą grę, szacunek dla piłki. Większość dziennikarzy nazywała Newell's Barceloną Ameryki Południowej".
Komentarze (13)