Przy okazji spotkania Lechii Gdańsk z Barceloną udało nam się porozmawiać z Arturem Szklarczykiem, rzecznikiem prasowym Super Meczu. Przedstawiciel Polish Sport Promotion mówił o organizacji spotkania i planach na przyszłość.
FCBarca.com: Jakie względy zadecydowały o tym, że agencja Polish Sport Promotion zdecydowała się zaprosić do Polski właśnie Barcelonę?
Artur Szklarczyk: Pracę nad meczem Barcelony na terenie Polski zaczęliśmy pod koniec ubiegłego roku. Od razu chcieliśmy mierzyć bardzo wysoko, dlatego zamierzaliśmy sprowadzić do naszego kraju jeden z najlepszych klubów. Chodziło nam przede wszystkim o zespół, czyli Barcelonę, później o miejsce – stąd Gdańsk. W trzeciej kolejności szukaliśmy rywala dla Barçy, dlatego pojawiały się różne informacje, na przykład o Wiśle. Rozmawialiśmy również z Lechem i Legią, ale ostatecznie wybór padł na Lechię.
Czy Barcelona to trudny partner w negocjacjach?
Niech ten stopień trudności będzie mierzony tym, że Barcelona gra w Europie tylko trzy mecze sparingowe w roku, a takich organizatorów, którzy chcą zaprosić ten zespół do siebie jest kilkunastu, jeśli nie kilkudziesięciu. Barcelona wybiera trzy miasta, w których zagra w presezonie w Europie. Nam udało się zainteresować ten klub naszą ofertą i – chociaż z pewnymi perturbacjami – mecz na szczęście dochodzi do skutku.
Jeśli chodzi właśnie o te perturbacje – brali państwo pod uwagę, że mecz nie zostanie przełożony tylko odwołany?
Przede wszystkim my oraz Barcelona staraliśmy się wykazać jak największą wolą, by to spotkanie się odbyło – jeżeli nie w tym terminie, który był przewidziany, to w jakimś późniejszym, by usatysfakcjonować kibiców, którzy oczekiwali tego meczu. W czasie rozmów po odwołaniu pierwszego terminu nie zakładaliśmy scenariuszy B, C czy D tylko – do skutku – chcieliśmy zamknąć rozmowy z Barçą. Oczywiście zastanawialiśmy się nad tym, co będzie, gdy się nie uda, ale staraliśmy skupić się na tym, żeby doprowadzić do organizacji meczu.
Czy w grę wchodził sparing z innym partnerem?
Na tym etapie rozmów nie myśleliśmy o tym. Jak pan doskonale wie, wszystko udało się dopiąć dosłownie w kilka dni. To byłby scenariusz B. Nie było takiego pomysłu. Mógłbym gdybać, co by było gdyby Barcelona nie mogła spełnić naszych oczekiwań. Wtedy myślelibyśmy o jakimś innym scenariuszu.
Zamierzacie państwo kontynuować ideę Super Meczu w przyszłym roku?
Zainteresowanie kibiców jest bardzo duże. Przede wszystkim chcemy pokazać nowy model wydarzenia eventowo-rodzinno-sportowego. Chcemy również zbudować markę, by Super Mecz kojarzył się z dobrą rozrywką i widowiskiem sportowym na bardzo wysokim poziomie. Myślę, że pod koniec roku rozpoczniemy rozmowy na temat ściągnięcia innych, równie dobrych zespołów. Mam tu na myśli Manchester United, Real Madryt, Manchester City czy Bayern Monachium. Spróbujemy zadowolić kibiców w Polsce.
Komentarze (29)