Peres prosił Barçę o lekcję "tiki-taki"

Jan Kidawa

5 sierpnia 2013, 13:44

La Vanguardia

41 komentarzy

Prezydent Izraela, Shimon Peres poprosił piłkarzy Barçy o lekcję „tiki-taki", która pomoże regionowi Bliskiego Wschodu w zdobyciu najważniejszego gola - "Gola Pokoju".

„Panowie Messi, Xavi i Iniesta oraz cała drużyna możecie nauczyć nas, wszystkich Palestyńczyków, jak grać „tiki-takę", abyśmy mogli strzelić gola, na którego tak czekamy - gola pokoju", powiedział prowadzący ceremonię powitania drużyny w Jeruzalem.

Ekipa mistrzów Hiszpanii, znana ze swojej kombinacyjnej gry z pierwszej piłki, zwanej „tiki-taką" odwiedziła wczoraj region Bliskiego Wschodu, w ramach tournée o nazwie „Tour de la Paz" (hiszp. Przejazd Pokoju przyp. red.), podczas którego zawitali w rejonach palestyńskich oraz w Izraelu. W sobotę zawodnicy odbyli godzinny trening z dziećmi w okolicach Zachodniego Jordanu, a następnie odiwedzili Ścianę Płaczu w Jerozolimie, a później zostali przyjęci przez premiera Izraela - Benjamina Netanyahu.

„Tutaj znajduje się moja wielka nadzieja", tymi słowami zaczął swą wypowiedź szef izraelskiego rządu. „Oglądać świetne mecze, żyć w bezpieczeństwie i spokoju i żeby chociaż 1% fanów, których mają dziesiątki milionów, mógł odwiedzić to wyjątkowe miejsce i ten wspaniały kraj. To wspomogłoby naszą ekonomię oraz wpłynęło na pokój"

Wizyta Barcelony, która zakończyła się w niedzielę wieczorem w Tel-Avivie kursem futbolu dla tysięcy dzieci, miała miejsce wiele dni po wznowieniu rozmów pokojowych pomiędzy Palestyną i Izraelem. „Przybyli rychło w czas. Nasz premier i jego rząd powzięli inicjatywę Przejazdu Pokoju pomiędzy nami i Palestyńczykami, co jest dla nas ważną i właściwą decyzją."

„Chciałbym podziękować Barçy, że zrealizowała marzenia dzieci. Izraelskie i palestyńskie dzieci marzą o zdobywaniu goli. Tych zwycięskich na Camp Nou oraz tego najważniejszego, wielkiego gola pokoju", dodał prezydent podczas przyjęcia, na którym byli obecni także ministrowie Edukacji, Sportu i Kultury.

Z kolei prezydent Barcelony, Sandro Rosell powiedział, że jest dumny, że hiszpański klub jest jedną z rzeczy, która łączy dwie, zwaśnione strony. „Z tego co nam powiedziano jesteśmy najbardziej popularną, zagraniczną drużyną, zarówno w Izraelu, jak i w Palestynie", dodał.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (41)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze