Leo Messi potwierdził swoją obecność na gali UEFA, podczas której dowiemy się, kto był najlepszym zawodnikiem, grającym w Europie w zeszłym sezonie. Argentyńczyk uda się do Monako 29 sierpnia, dzień po rewanżowym meczu Superpucharu Hiszpanii, w którym Barcelona zmierzy się z Atlético Madryt na Camp Nou. W ten sposób napastnik ma szansę w dwa dni zdobyć dwa tytuły: drużynowy i indywidualny.
Jeśli Messi wygra w plebiscycie, zdobędzie swoją 78. nagrodę indywidualną. Jednak aby tak się stało, musi pokonać Cristiano Ronaldo i Francka Ribéry. Argentyńczyk otrzymał to wyróżnienie już w pierwszej edycji, trzy lata temu. W tym roku konkurs organizowany jest po raz trzeci. Rok temu nagrodę zdobył inny zawodnik Barçy, Andrés Iniesta.
Przewagą Messiego jest to, że zdobył najwięcej bramek sezonie, chociaż Portugalczyk z Realu Madryt był najlepszym strzelcem w Lidze Mistrzów. Natomiast Ribéry to jeden z kluczowych zawodników Bayernu Monachium, zwycięzcy zeszłorocznej edycji najważniejszych europejskich rozgrywek.
Francuz chce wygrać tę nagrodę i uważa, że na nią zasłużył. - Messi i Cristiano są świetnymi zawodnikami, ale sądzę, że moje szanse na zdobycie trofeum są bardzo duże. Mój poziom był wysoki przez cały sezon, zawsze byłem w formie i wygrałem wszystko, co było do wygrania. To są poważne argumenty - stwierdził skrzydłowy Bayernu.
- Messi i Cristiano zdobyli więcej bramek ode mnie, ale to ja wygrałem tryplet. A w tych głosowaniach tytuły zawsze się liczą - dodał Francuz. Ponadto, piłkarz skrytykował wybór kandydatów, podkreślając, że jego kolega, Thomas Müller „zasłużył, by znaleźć się wśród nominowanych".
Komentarze (122)