Piłkarze ręczni Barcelony zdobyli jedyne brakujące w ich kolekcji trofeum - Klubowe Mistrzostwo Świata. Zawodnicy Xaviego Pascuala, ubrani w barwy senyery, pokonali wczoraj w finale tych rozgrywek HSV Hamburg 27:25. Barcelona zrewanżowała się tym samym Niemcom za porażkę w decydującym starciu Ligi Mistrzów ubiegłego sezonu.
Wczorajsze spotkanie rozpoczęło się od mocnego uderzenia ekipy Hamburga, która wyszła na prowadzenie 6:4. Dzięki poprawie gry defensywnej i dwóm paradom Sterbika Barcelona zdołała szybko doprowadzić do remisu 6:6. Na prowadzenie Katalończycy wyszli jednak dopiero w 17. minucie. Mecz cały czas był niezwykle wyrównany. Na przerwę Barcelona schodziła wygrywając 15:13.
W drugiej części gry nadal oglądaliśmy bardzo wyrównane spotkanie. Barça prowadziła już 19:16, jednak HSV nie odpuszczał i po kilku minutach zmniejszył różnicę do zaledwie jednej bramki. Mecz do samego końca był niezwykle emocjonujący, zakończył się jednak szczęśliwie dla Barcelony, która po raz pierwszy w historii sięgnęła po Klubowe Mistrzostwo Świata. Warto zanotować wczorajszy bardzo dobry występ Juanína, Karabaticia i Saricia. To oni w dużej mierze przyczynili się do sukcesu Blaugrany.
FC Barcelona - HSV Hamburg 27:25
FC Barcelona: Sterbik (Sarić), Noddesbo (3), Juanín García (2), Víctor Tomás (5), Entrerríos (3), Sorhaindo (1), Sarmiento (1), Ariño, Gurbindo (2), Rutenka (1), Stranovsky, Viran, Karabatić (4), Saubich (1), Łazarow (4).
HSV Hamburg: Bitter (Cleverly), Schroder (2), Duvnjak (3), Jansen (1), Flohr (1), Cañellas (2), Toft Hansen, Djordjić, Lindberg (7), Nilsson (1), Mahe (4), Hens (1), Dominiković, Marcović (3).
Wynik co pięć minut: 2-2 / 4-6 / 8-8 / 10-9 / 14-12 / 15-13 / 16-15 / 19-16 / 21-20 / 23-22 / 25-23 / 27-25.
Sędziowie: Dusan Stojković i Nenad Nikolić.
Komentarze (22)