Pedro: Víctor jest idealnym bramkarzem, mam nadzieję, że zostanie

Ola

10 września 2013, 11:26

Mundo Deportivo

38 komentarzy

Hiszpańska reprezentacja zagra dziś towarzyskie spotkanie z Chile, które będzie pojedynkiem pomiędzy Pedro a Alexisem. Ci dwaj zawodnicy walczą o trzecie miejsce w ataku Barcelony, obok Messiego i Neymara. Pedro Rodríguez, który z każdym kolejnym meczem odgrywa coraz ważniejszą rolę w La Roja, w rozmowie z Mundo Deportivo przeanalizował intensywny pierwszy miesiąc sezonu.

Mundo Deportivo: W niedzielę Tito ponownie pojawił się w Sant Joan Despí, by obejrzeć mecz swojego syna. Jak wy przeżyliście to, że jednego dnia mieliście trenera, a następnego już nie?
Pedro Rodríguez: To była nieprzyjemna wiadomość, nikt nie chce, by takie rzeczy miały miejsce, niestety tak się stało. Życzę Tito wszystkiego najlepszego, mnóstwo siły i odwagi, by wyzdrowiał jak najszybciej się da. Nie wiedzieliśmy, jaki trener teraz przyjdzie, czy wiele rzeczy się zmieni, ale Tata zaadaptował się bardzo dobrze do drużyny, ma tą samą ideę, wielki charakter. Jest szkoleniowcem, który wymaga od nas dużo na treningach i na meczach. To jest dobre dla drużyny, by wciąż mieć tę ambicję, te chęci na zdobywanie tytułów.

Nowy trener nie wniósł wielu zmian.
Trenerzy są inni, każdy wprowadzał swoje pomysły, w tym przypadku Tata przywrócił pressing z przodu i grę kombinacyjną, w której gramy w bardziej bezpośredni sposób i to nam przynosi dobre rezultaty.

Dlaczego pressing z przodu zanikł?
Nie wiem, może z czasem się go traci, ale zawsze staraliśmy się to robić, ponieważ to jedna z naszych zalet. Drużyna zawsze gra bardzo wysoko, z obrońcami praktycznie na środku boiska i pressingiem z przodu. Być może straciliśmy tę intensywność w naciskaniu na rywala całą drużyną, a dzięki Martino to odzyskaliśmy.

Tego lata wiele mówiło się o Neymarze oraz o tym, czy przyjdzie nowy stoper. Jak wy to przeżywacie w szatni?
To na nas nie wpływa, wiemy, że co roku niestety lub stety są transfery, w Barcelonie to miało miejsce zawsze, bez względu jaki był poprzedni sezon. Ostatecznie nie przyszedł żaden stoper i sądzę, że ta linia defensywna jest bardzo dobra. Czekamy na powrót Puyola, który jest bardzo ważnym zawodnikiem. A Neymar robi dużo wiatru z przodu, co pokazuje w meczach, w których występuje. Jest świetnym piłkarzem, gra na wysokim poziomie i oby wciąż mógł przynosić wiele radości.

Pogratulowałeś już Puyolowi tego, że zostanie ojcem?
Nie, tak naprawdę dowiedziałem się wtedy co wszyscy. To niespodzianka, ale jestem bardzo zadowolony. Wszyscy mamy dzieci, to coś bardzo pięknego i życzę mu wszystkiego, co najlepsze.

Jak tak dalej pójdzie, trzeba będzie stworzyć żłobek...
(śmiech) Byłoby dobrze. Mamy sporo dzieci i fajnie by było mieć je wszystkie razem. Nie wiem, czy ktoś go stworzy...

Jak się czujesz na poziomie indywidualnym? Wygląda na to, że Alexis i ty walczycie o jedno miejsce.
Nie, nie, wiele się o tym mówi, ale prawda jest taka, że z przodu jest duża rywalizacja. Jest też Cristian (Tello), który bardzo dobrze sobie radzi, również Neymar, Leo... Rywalizujemy ze sobą bezpośrednio na każdym treningu, w meczach, staramy się grać jak najlepiej. To prawda, że będzie to ciężki i długi sezon, bo jest też mundial. Dla mnie najważniejsza jest praca, zarówno w Barcelonie, jak i w reprezentacji, by mieć okazje i je wykorzystywać.

Neymar już się zadomowił w szatni, czy ciągle trzyma się z Alvesem?
(śmiech) Nie, nie, jest bardzo spokojny, to nieśmiały chłopak, ale ma dobry kontakt ze wszystkimi. To oczywiste, że ma największe wsparcie w Danim, bo zna go dobrze, mają dobre relacje, Alves wyjaśnia mu również wiele kwestii związanych z klubem, a Neymar bardzo dobrze się adaptuje.

Dwa mecze z Atlético były dwoma pierwszymi poważnymi egzaminami i mówiło się, że Barcelonie brakowało błyskotliwości, brakowało czegoś, a Atleti grało jak Finlandia w pierwszym meczu z Hiszpanią...
Nie chodzi o to, że brakowało nam błyskotliwości, tylko Atlético Madryt gra bardzo dobrze, to bardzo intensywny zespół, który nie pozwala ci za bardzo grać. To były dwa bardzo trudne mecze i takie też nam się będą przytrafiać w sezonie. Zobaczymy w jakiej formie fizycznej będzie zespół. Dopiero zaczynamy, wielu zawodników dopiero co rozpoczynało presezon i może to było trochę widoczne, ale krok po kroku łapiemy rytm, wiarę i to przyniesie owoce w końcówce sezonu.

Wyjaśnij mi, proszę, czy dla zawodnika sezon, który kończy się mistrzostwami świata, jest tak ważny?
Tak, bo mundial to wyjątkowa impreza, najważniejsza dla piłkarza i każdy zawodnik chce osiągnąć najlepszy poziom. Dlatego w ciągu sezonu chcesz dać jak najwięcej swojej drużynie, aby w jak najlepszej formie pojechać na mundial.

A co się stało w Brazylii, na Pucharze Konfederacji?
Nie zagraliśmy dobrze w finale. Weszliśmy na boisko, a oni bardzo szybko zdobyli bramkę, która dodała im pewności siebie i od tej pory nie mieliśmy szczęścia. Choćby wtedy, gdy David Luiz wybił piłkę po moim strzale, który mógł doprowadzić do remisu. Później mieliśmy karnego, który może przywróciłby nas do gry i nie strzeliliśmy go. To był mecz, w którym okoliczności nam nie sprzyjały, wszystko nam wychodziło źle, a im wszystko dobrze. Jedyne, co możemy zrobić, to pogratulować im, ponieważ zagrali świetne spotkanie i pokonali nas w finale.

Powiedziałeś coś Neymarowi po tym meczu?
Pogratulowałem mu zwycięstwa, powiedziałem, że jesteśmy zadowoleni, że dołączy do Barçy, żeby był spokojny i cieszył się z nagrody, ponieważ my nie mogliśmy jej wygrać.

Jak oceniasz to wszystko, co dzieje się w Realu, z Ikerem, Özilem, Balem?
My jesteśmy skoncentrowani na tym, co się dzieje w naszej drużynie. To prawda, że było wiele zmian w Realu Madryt, ważni zawodnicy, jak Özil czy Kaká, odeszli. Mówi się także o Ikerze, ale my jesteśmy z dala od tego, myślimy tylko o naszym zespole i wiemy, że Real Madryt ma świetną ekipę, że będzie walczył o wszystkie trofea, a my mamy nadzieję, że zdobędzie je Barca.

Jak oceniasz Ikera?
To skomplikowana sytuacja, mało z nim rozmawiałem, ale Iker to wielki profesjonalista. On pracuje, zarówno w reprezentacji, jak i pewnie w swoim klubie, i ma ochotę odwrócić tę sytuację. Na pewno to mu się uda, bo jest świetnym zawodnikiem.

A Víctor Valdés?
Jest w bardzo dobrej formie, pokazywał to w ostatnich meczach. Bardzo dobrze trenuje, z wielkim chęciami i jest jednym z najlepszych bramkarzy na świecie. Dla mnie najlepszym.

Zdziwiło was, że nie zagrał w Helsinkach?
Nie, nie zdziwiło. Mister musi podjąć decyzję i postawił na Ikera. Trzeba uszanować decyzję, ale Valdés jest w świetnej formie i to logiczne, że selekcjoner będzie miał problemy w wyborze pierwszego golkipera, bo ma trzech bramkarzy z tych najlepszych na świecie.

Przyznaj, czy rozmawiacie z nim, żeby został?
(śmiech) To decyzja, o którą musiałbyś zapytać jego, ale to prawda, że wszyscy chcemy, aby został, bo to idealny bramkarz dla Barçy, gra tu od wielu lat, dał wiele temu klubowi i powtarzam, jest w świetnej formie, to jeden z najlepszych bramkarzy na świecie. Jeśli ostatecznie odejdzie, to wielka szkoda dla klubu, dla kolegów, ponieważ jest dość ważną osobą w szatni i będziemy za nim tęsknić. Mam nadzieję, że będzie mógł zmienić tę decyzję i zostanie.

Jakie są cele Pedro i Barçy na ten sezon?
Cele zawsze są te same, by wciąż być w drużynie, pomagać kolegom, a potem są cele związane z drużyną. Im więcej ich osiągniemy, tym lepiej dla zawodnika. Mam nadzieję, że będę mógł pomóc kolegom w tym sezonie, który, tak jak powiedziałem wcześniej, będzie ciężką walką o tytuły i mam nadzieję, że złapię dobrą formę na mundial.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (38)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze