Podopieczni Marca Carmona po raz kolejny zapisali się w historii klubu. Wczoraj zawodnicy zdobyli dwudziesty trzeci tytuł i pierwszy Superpuchar Hiszpanii dla Azulgrany.
Trener piłkarzy podkreślił: "Jestem bardzo zadowolony z tego zwycięstwa. Nie jesteśmy jeszcze w optymalnym momencie sezonu, ale nasza drużyna dominowała. Nie tylko dzisiaj, ale w ciągu trzech ostatnich lat". Ocenił też wysoko pierwszą połowę meczu: "To był bardzo zróżnicowany mecz. My byliśmy lepsi w pierwszej połowie, z dobrą obroną, z dobrym wyjściowym atakiem oraz skutecznością pod bramką". "Spotkanie przeciwko El Pozo było bardzo emocjonujące. W pierwszej połowie mieliśmy przewagę, ale później nie było nam łatwo", skomentował Carmona.
Odnośnie gry swoich podopiecznych i Sergio Lozano, najlepszego zawodnika Azulgrany, który zdobył hat-tricka, powiedział: "Jestem bardzo zadowolony z pracy jaką wykonali moi gracze. Popełnialiśmy błędy, nawet względem Sergio, ale jestem bardzo dumny z poświęcenia i postawy drużyny".
Miłośnicy Barçy po brzegi wypełnili Palau i stanowili ogromne wsparcie dla zespołu: "Brak mi słów, aby opisać naszą publiczność. Są wspaniali. Bardzo nam pomogli. Zaskoczyło nas, że przyszło tak dużo ludzi, mimo późnej pory", wyznał.
Po wygranej Pucharu Katalonii oraz Superpucharu Hiszpanii, trener Barçy Alusport powiedział, że cały czas trzeba starać się grać coraz lepiej, aby zdobyć kolejne tytuły w tym sezonie: "Przed nami dziesięć miesięcy. Musimy się dobrze przygotować. To bardzo długi maraton".
"Nigdy nie będziemy mogli powiedzieć, że to tylko jeden tytuł więcej. W dniu kiedy tak pomyślimy przestaniemy wygrywać, a my mamy wielką ochotę na kolejne wygrane. To się nigdy nie kończy i zawsze chce się więcej", wyjaśnił Fernandao, drugi kapitan Barçy Alusport.
Brazylijski zawodnik z hiszpańskim paszportem wyznał, że Superpuchar to wyjątkowe trofeum: "To szczególny turniej. Oddamy do muzeum trofeum, którego nam brakowało. Dla mnie to taka sama radość jak wygrana Ligi albo Pucharu, powiedział Fernandao.
"Drużyna grała bardzo dobrze i trzeba jej pogratulować. W drugiej połowie musieliśmy się bronić, ponieważ przeciwnik wystawił lotnego bramkarza. Było nerwowo i bardzo trudno", ocenił.
Fernandao, autor wyjazdowego gola, który przesądził o zwycięstwie dodał: "Zawsze trzeba myśleć o wygranej, ponieważ nigdy nie wiadomo, kiedy zabraknie ci jednej bramki".
Komentarze (3)