Alexis był szpiegowany przez Manchester City

Ola

15 września 2013, 19:19

Mundo Deportivo

107 komentarzy

W 62. minucie wczorajszego spotkania z Sevillą Alexis Sánchez zmienił Cristiana Tello i dał swojej drużynie trzy punkty, strzelając decydującą bramkę w doliczonym czasie gry.

Jednak o napastniku, który swoją formę potwierdza też w reprezentacji, jest głośno również z innego powodu. W 2011 roku został poddany wyczerpującej inwigilacji na polecenie Manchesteru City. To było tuż przed jego transferem do Barcelony.

Zakamuflowany łowca autografów

Angielski klub opracował 56-stronicowy raport o Chilijczyku, ówczesnym graczu Udinese. Co więcej, dyrektor techniczny Manchesteru udawał fana piłkarza, by na własnej skórze przekonać się, czy Alexis jest uprzejmy dla łowców autografów.

Odpowiedzialni za śledzenie, które trwało tygodniami, odkryli na przykład, że Alexis jest doświadczonym pianistą oraz że dobrze gra w tenisa.

Wyczerpująca analiza

To brytyjski dziennikarz, Michael Calvin, autor książki na temat skautów i ich metodologii pracy, wyjaśnił w wywiadzie promującym jego dzieło, że rozmawiał z Mikem Riggem, odpowiedzialnym za śledzenie Alexisa, na temat tego działania.

Teraz w Queens Park Rangers i Liverpoolu

Rigg, który był dyrektorem technicznym Manchesteru City przed przyjściem do klubu Ferrana Soriano i Txikiego Begiristaina, pracuje teraz w Queens Park Rangers. Natomiast Barry Hunter, drugi z zajmujących się śledzeniem Chilijczyka, znalazł zatrudnienie w Liverpoolu.

Dla Rigga pracowała siatka 35 ludzi, ale w sprawę Alexisa zaangażował się sam osobiście, razem z Hunterem.

Przez cztery dni Rigg i Hunter byli jego cieniem we Włoszech. Zakwaterowali się w hotelu zespołu, kontrolowali, jak Alexis zachowywał się w stosunku do kibiców, jak traktował kelnerów, co robił, kiedy wychodził z przyjaciółmi, czy pił kawę, czy piwo.

Oferta w wysokości 43 milionów euro.

- Robili, co mogli - zaznaczył Calvin - ale na koniec Alexis odszedł do Barcelony. Pomimo że w tym samym czasie Manchester City oferował 43 miliony euro za napastnika i był gotowy podnieść stawkę do 50 milionów.

Rigg w podobny sposób obserwował Davida Silvę, który trafił do Manchesteru w 2010 roku.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (107)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze