Piłkarze ręczni zremisowali w pierwszym meczu Ligi Mistrzów

Ola

22 września 2013, 18:19

FCBarcelona.cat

6 komentarzy

Europejska droga nie będzie w tym sezonie łatwa, o czym w sobotę przekonali się podopieczni Xaviego Pascuala. Na szczęście w drużynie z Katalonii gra Siarhiej Rutenka, bo to w głównej mierze dzięki jego bramkom Barça zdołała wyjść na prowadzenie w pierwszej części gry. 

Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 15:19. Po przerwie scenariusz był podobny: gospodarze kontrolowali mecz, a Barça musiała odrabiać straty. Ostatecznie spotkanie zakończyło się remisem 29:29.

Początkowe potknięcie

W mecz lepiej weszła drużyna gospodarzy, która pierwsza wysunęła się na prowadzenie. Wardar, wspierany przez własną publiczność, przez długi czas kontrolował rezultat, nie pozwalając Katalończykom na doprowadzenie do wyrównania. Cztery parady Malumbresa pomogły Macedończykom utrzymać czterobramkową przewagę (7:3).

Odpowiedź Rutenki

Świetna skuteczność Siarhieja Rutenki była kluczem do lepszej gry, jaką kataloński zespół zaprezentował w ostatnich momentach pierwszej części pojedynku. To właśnie po cudownych rzucie z dystansu Białorusina Barcelona doprowadziła do remisu (10:10).

Dominacja Rutenki nie ustawała ani na moment. To jego bramki przyczyniły się do tego, że Barcelona osiągnęła największą do tej pory przewagę nad gospodarzami (14:18). Do tego swoje trafienie dołożył Saubich i na przerwę Barça schodziła prowadząc (15:19).

Remontada gospodarzy

Na początku drugiej połowy Barça dołożyła do swojego dorobku jeszcze jednego gola, ale nie długo cieszyła się z pięciopunktowego prowadzenia. Wardar zachował zimną krew i zanotował kilka trafień, doprowadzając do wyniku 21:22.

To z pewnością dodało wiary Macedończykom, którzy chwilę później, po trafieniu Toskicia, remisowali z Barceloną (23:23). Od tamtej chwili miała miejsce naprzemienna dominacja. Zarówno gospodarze, jak i goście, mieli swoje okresy przewagi nad rywalem, ale zwykle nie trwały one długo, bo przeciwnik szybko doprowadzał do ponownego remisu.

Emocjonująca końcówka

W przedostatniej akcji spotkania Karabatić świetnym rzutem zza pola bramkowego zdobył bramkę wyrównującą (29:29). Wardar starał się odpowiedzieć i przechylić szalę na swoją korzyść, jednak uniemożliwił to Šterbik dzięki swoim dwóm świetnym interwencjom.

Wardar Skopje - FC Barcelona 29:29

Wardar Skopje (15+14): Milić (Malumbres, m.19 a 60); Raković (-), Karacić (5), Abutović (1), Rastworcew (2), Dibirow (8, 2p), Brumen (4) 
oraz: Petrić (-), Toskik (3), S. Stoiłow (-), Pribać (1), Marković (-) Dujszebajew (5), Filip Łazarow (-) i Chipurin (-).

FC Barcelona (19+10): Šterbik: Víctor Tomás (1), Kiril Łazarow (5), Sorhaindo (2), Raúl Entrerríos (2), Rutenka (8, 4p) Juanín García (3)  
oraz: Viran Morros (-), Noddesbo (1), Karabatić (4), Saubich (1), Sarmiento (1), Ariño (1), Gurbindo (-), Straňovský  (-) i Šarić (p.s.).

Wyniki co 5 minut: 3-2, 8-5, 10-9, 10-13, 13-14 i 15-19 (przerwa), 18-22, 22-23, 24-24, 26-25, 27-28 i 29-29 (koniec).

Cały mecz Wardaru z Barceloną można obejrzeć TUTAJ.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (6)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze