Wkrótce Leo Messi może zostać najlepiej zarabiającym zawodnikiem w Hiszpanii. Na tę chwilę jest nim Cristiano Ronaldo, który po przedłużeniu kontraktu otrzymuje ok. 18 milionów euro rocznie. Barça jest zdania, że najwięcej powinien zarabiać najlepszy i dlatego już szykuje podwyżkę dla Argentyńczyka.
Leo Messi przebywa dziś w sądzie, gdzie stara się rozwiązać swoje problemy z Urzędem Skarbowym. Składa zeznania, choć wszystko jest już ustalone. Rozbieżności między jego doradcami a Skarbem Państwa zostaną zrekompensowane sumą ok. 15 milionów euro. Co ciekawe, Messi płaci najwięcej podatków wśród osób fizycznych w Hiszpanii. Latem Sandro Rosell okazał swoje całkowite wsparcie dla Argentyńczyka oskarżanego o oszustwa podatkowe. Tym samym uspokoił nieco środowisko piłkarza, które czuło się osamotnione podczas ataków mediów. To właśnie prezydent FC Barcelony był tym, który przekazał rodzinie Messiego, że wkrótce zaproponują mu lepsze warunki finansowe. Nie dlatego, że piłkarz upominał się o podwyżkę. Klub po prostu uważa, że najlepszy piłkarz na świecie powinien być również najlepiej opłacany.
Pochodzący z Rosario napastnik w zeszłym sezonie zarobił około 15,5 miliona euro netto. Jego umowa zawiera również łatwe do zdobycia premie. Poprawa jego kontraktu ma polegać na zwiększeniu owych bonusów. W ten sposób Argentyńczyk z łatwością osiągnie 18 milionów, które zarabia Cristiano Ronaldo. Dla wielu ludzi krzywdzące jest, że piłkarz, który zmierza po swoją piątą Złotą Piłkę, nie jest najlepiej zarabiającym zawodnikiem nawet w lidze hiszpańskiej.
Komentarze (130)