Menotti: Jedyne co może zrobić Martino to kontynuować ideę gry

Eoren

14 października 2013, 13:16

FCBarcelona.cat

8 komentarzy

Minęło trzydzieści lat odkąd César Luis Menotti przybył na Camp Nou. Po tych trzech długich dekadach tych dwóch ludzi, Menottiego i Martino, łączy więcej niż tylko ławka trenerska Barcelony.

Urodzony w Rosario, tak jak Martino, César Luis Menotti przybył do Barcelony w drugiej połowie sezonu 1982/83, gdzie zastąpił Udo Latteka. Sytuacja sportowa była o wiele bardziej skomplikowana niż ma to miejsce aktualnie. „Porównując te dwa etapy istniała duża różnica na moją korzyść. Robiąc mniej mogłem zrobić więcej" - przyznaje sam Menotti.

„Sytuacja Taty jest skomplikowana, ponieważ cóż jeszcze może zrobić? To trudne. Z pewnością jedynym, co może zrobić jest kontynuacja idei gry" - tłumaczy Menotti. Po chwili odwołuje się do metafory malarskiej. „Trudno jest powiedzieć co może nowego wnieść. Jak można ulepszyć Giocondę? Domalować jej wąsy? Barça funkcjonowała niczym symfonia na przestrzeni ostatnich lat i mimo pewnych przeciwności utrzymuje się na najwyższym poziomie. Ta idea nigdy nie została zakwestionowana".

Dla byłego trenera Barçy wyzwaniem Martino nie jest przeprowadzenie żadnej rewolucji w systemie gry. „Myślę, że chodzi o pewne akcenty i zachowanie esencji. Trzeba utrzymać stan gotowości a nie wymyślać to, co już zostało wymyślone" - dodaje. Kontynuacja modelu gry zapewniła Barcelonie trzy Ligi Mistrzów na przestrzeni ostatnich siedmiu lat i aż siedemnaście tytułów w ciągu pięciu sezonów. Menotti nie omieszkał także odpowiedzieć na oskarżenia o to, że futbol Barçy jest przewidywalny: „To głupota mówić, że Barça jest łatwa do przewidzenia. Dobrze wiem, że usłyszę tradycyjne flamenco kiedy idę posłuchać Paco de Lucíi [Paco de Lucía - hiszpański gitarzysta flamenco - przyp. Eoren], ale idę i tak. Zawsze istnieje innowacja wewnątrz tego, co jest przewidywalne".

Zdaniem Menottiego debata na temat domniemanej przewidywalności jest wielowymiarowa. Jedną z podstawowych kwestii jest wzięcie pod uwagę składu, którym trener dysponuje. „Jeśli masz w składzie Messiego, Xaviego czy Iniestę, zawodników, którzy są niziutcy, i masz zamiar grać w inny sposób zakrawa to na szaleństwo. Na dodatek sprowadzono kolejnego niskiego i utalentowanego gracza, jakim jest Neymar. Kwestionowanie idei Barçy, drużyny, która zdobywa 100 punktów w lidze grając jednym, zdefiniowanym stylem, wydaje mi się głupotą".

„Innowacja" i „talent" - to dwa słowa, których Menotti używa najczęściej. „Zawsze powtarzam, że latać latać potrafią anioły i jeśli nie przygotujesz swojego umysłu na inspirację, możesz nigdy na nią nie trafić. Trzeba bronić talentu, kiedy ten nas spotyka i dlatego trzeba cały czas zachowywać umysłową świeżość" - deklaruje Menotti. To nie jest łatwe dla zawodników Barçy, którzy w klubie i reprezentacji grają w sumie około 60 spotkań na sezon, wszystkie o najwyższej intensywności. „Prawdziwe zmęczenie u piłkarza nigdy nie dotyczy mięśni" - tłumaczy Argentyńczyk. - „O wiele łatwiej zregenerować się fizycznie, niż mentalnie".

Mimo że obaj przyszli na świat w Rosario, Menotti i Martino nie znają się osobiście. Menotti nie chwali trenera Barçy jako swojego znajomego, ale jako fachowca, którego pracę obserwuje z dystansu. „Nie jestem jego przyjacielem i nie mam z nim żadnej bliskiej relacji. Rozmawialiśmy raz, kiedy prowadził Paragwaj, ale nie da się tego nazwać zażyłą znajomością". Mimo to Menotti zapewnia, że ucieszył się, gdy dotarła do niego wiadomość o wyborze nowego trenera Barçy. „To człowiek, który dodaje prestiżu naszemu zawodowi. Poważny facet, który nie zajmuje się głupotami" - zapewnia Menotti. „Udało mu się to, co sobie założył. W środku kryzysu, z którym boryka się argentyński futbol on pracował na ideą gry, dobrej gry, mimo iż zdawał sobie sprawę, że to niełatwe".

Tych dwóch trenerów łączy przeszłość w Newell's oraz debiut na starym kontynencie w barwach Barçy. „Główną różnicą jest to, że zanim przyszedłem do Barçy wygrałem dwa mundiale, jeden seniorski i jeden młodzieżowy, co dało mi możliwość podróży do Europy. Miesiąc spędziłem w Kolonii, gdzie mogłem się nauczyć o wiele więcej niż w Argentynie". Martino ma tę przewagę, że żyje w erze globalizacji, kiedy może obejrzeć mecz Barçy z dowolnego miejsca na świecie. Wcześniej nie było to możliwe.

Także składy, którymi dysponują mają wspólne punkty. Menotti miał w swojej drużynie Maradonę i Schustera. Martino ma pod swoimi rozkazami Messiego, kolejnego Argentyńczyka, oraz Neymara, obu o podobnym profilu piłkarskim do zawodników Menottiego. „Maradona i Schuster byli szczęśliwi dzięki naszej idei gry i gotowi bronić jej do śmierci" - wspomina Argentyńczyk. Obecnych graczy Barçy nie zna osobiście, ale uważa, że: „wydają się nie być konfliktowi i mają jasną wizję gry".

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (8)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze