Historia meczów pomiędzy Osasuną i Barçą to między innymi dwa wspaniałe gole dwóch legendarnych brazylijskich cracków: Romario i Ronaldinho. To właśnie oni będą dzisiaj inspiracją dla Neymara.
Dwadzieścia lat temu, 3 października 1993, Romario i Laudrup zdobyli dla Barçy jedną z tych niezapomnianych bramek. Przed polem karnym Duńczyk przerzucił piłkę nad dwoma pomocnikami i tym znakomitym podaniem umożliwił Brazylijczykowi strzał na bramkę. Romario zachował zimną krew i nie strzelił na oślep. Postawił na subtelność i także wykonał przerzut piłki robiąc na bramkarzem klasyczne "sombrero". Unanua, ówczesny bramkarz Osasuny, nie miał szans na obronę tego strzału i zatrzymanie jego drugiego gola. Mecz zakończył się wygraną Azulgrany 3:2.
Dziesięć lat później w sezonie 2003/2004 to Ronaldinho wkroczył do Pampeluny w rytmie samby i 3 lutego 2004 roku na El Sadar strzelił jednego ze swoich wspaniałych goli. Po rzucie rożnym Edgar Davids wrzucił piłkę w pole karne, a ta znalazła się u stóp Ronaldinho. Brazylijski magik, który miał bramkę za plecami i był otoczonym przez dwóch obrońców, uniósł piłkę, obrócił się i przerzucił ją nad bramkarzem. Był to także strzał "sombrero", a dzięki temu golowi mecz zakończył się wygraną Barçy 2:1. Dzisiaj, dziesięć lat później, Neymar ma szansę na powtórkę wyczynów swoich rodaków.
Komentarze (23)