Euroligowa porażka w Palau Blaugrana

Tomek Jędrzycki

2 listopada 2013, 09:15

4 komentarze

JSF Nanterre, mistrz Francji i debiutant w Eurolidze, odniósł zaskakujące zwycięstwo (67-71) przeciwko Barcelonie. W czwartkowy wieczór Katalończycy ponownie grali bardzo nieregularnie i niespójnie.

Zwycięstwo Nanterre jest historyczne z dwóch powodów. To pierwszy francuski zespół, który wygrał w Palau od 16 października 1996 (Asvel Villeurbanne osiągnął wówczas rezultat 78-81). Po drugie, czwartkowy mecz zakończył passę Barçy liczącą 23 kolejne zwycięstwa przeciwko francuskim klubom w europejskich pucharach. Ostatnia porażka miała miejsce przeciwko PSG Racing (69-68) przed piętnastoma laty, 22 stycznia 1998.

Podopieczni trenera Pascuala ponownie zademonstrowali brak konsekwencji w pierwszej połowie. ten sam błąd powtórzyli w czwartej kwarcie, co uniemożliwiło „odrodzenie" w meczu i ostatecznie osiągnięcie zwycięstwa.

Słaby procent rzutów trzypunktowych oraz duże wahania w grze ofensywnej to główne przyczyny porażki z Nanterre. Pierwsza kwarta nie zapowiadała kłopotów gospodarzy. Zaczęła się od wyrównanej gry w ciągu pierwszych pięciu minut (11-12). To fragment świetnej gry Macieja Lampe (7 punktów). Na koniec Q1 Barça prowadziła już 25-12 po serii punktowej 14-0 (!) oraz dominacji Tomicia i Dorseya w zbiórkach (6 zb.. w ostatnich pięciu minutach pierwszej kwarty) i skuteczności pod koszem oraz z linii rzutów wolnych.

W drugiej kwarcie, Barcelona dominowała we wczesnej fazie (33-22, m. 15), lecz Nanterre szybko nadrobiło dystans trafieniami z dystansu. Po trójce Sergiya Gladyra Francuzi zmiejszyli stratę do ledwie 3 pkt. (35-32 po serii 2-10, m. 18), co zmusiło Xaviego Pascuala do wzięcia czasu. Barcelona nie poprawiła swojej gry i amerykańskie trio złożone z Willa Danielsa, Jekela Fostera i Trentona Meachama dodało sześć punktów z rzędu. Barça odpowiedziała tylko jednym trafieniem i do przerwy przewaga gospodarzy stopniała do dwóch oczek, 37-35.

Z większą rotacją i poprawą w obronie, Barça w trzeciej kwarcie zaczęła grać wyraźniej przy korzyściach od Tomicia, Papanikolau i Abrinesa (55-44, 27 min. meczu). Trójka Abrinesa, w czwartek najlepszego gracza gospodarzy powiększyła przewagę (60-48, m. 30), ale odpowiedź Jeremiego Nzeulie zamknęła trzecią kwartę z wynikiem 60-51 dla Barcelony.

Pierwsze trzy minuty czwartej kwarty były serią nieudanych zagrań z obu stron, ale to Nanterre pierwsze złapało rytm. Seria punktowa 0-5 dzięki trzem rzutom wolnym i trafieniu „za dwa" (60-56, m. 34). Papanikolau zdobył dla Barcelony pierwsze punkty z gry po ponad czterech minutach (63-59, m. 35), ale sześć kolejnych punktów Nzeulie, Galdyra i Meachama, wyprowadziło Nanterre na prowadzenie po raz pierwszy w meczu (63-65, m. 36 ).

Tomić wyrównał wynik meczu, ale Barcelona miała problemy z faulami i na 1:40 do końca Nzeulie ponownie wyprowadził gości na prowadzenie. Sada przechwycił piłkę i wyrównał trafiając dwa rzuty wolne na 28 sekund do końca. Nanterre odpowiedziało koszem Fostera na 7 sekund przed końcem (67-69), a Navarro nie trafił za trzy i Deshaun Thomas przypieczętował niespodziankę dwoma rzutami wolnymi (67-71).

Rezultat 7-20 w czwartej kwarcie i tylko dwa celne rzuty z gry Barcelony okazały się decydujące dla wyniku spotkania. Nanterre sprawiło małą sensację i po 30-punktowej klęsce przed tygodniem z Partizanem zdobyło swoje pierwsza punkty w grupie. Zajmująca 4. miejsce w 6-zespołowej grupie A Barça ma nad czym pracować, jeśli chce spokojnie awansować do kolejnej rundy.

FCB, 67
Nanterre, 71

FC Barcelona: Huertas (9), Navarro (2), Papanikolaou (9), Lampe (11), Tomic (8) -pierwsza piątka--; Dorsey (5), Sada (4), Abrines (15), Todorovic (-), Hezonja (-), Nachbar (4).

Nanterre: Nzeulie (7), Meacham (10), Gladyr (12), Daniels (11), Passave (6) -pierwsza piątka--; Judith (-), Jaiteh (-), Corosine (-), Foster (5), Thomas (14), Traore (6).

Skrót meczu:

[KLIK!]

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (4)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze