Martino: Kryzys w Milanie? Też go mamy

Gołąbka

5 listopada 2013, 21:46

AS/Eurosport

50 komentarzy

„Kryzys w Milanie? My także go mamy”, ironizował Gerardo Martino na konferencji prasowej poprzedzającej środowy pojedynek z włoską drużyną w ramach fazy grupowej Ligi Mistrzów.

Recepta na wygraną: „Mobilność, wytrwałość, częstotliwość i dynamizm, aby Milan nie powrócił do tego, co miało miejsce w pierwszym meczu, kiedy jego ustawienie 5-4-1 było nie do pokonania. Było więcej korzystnych niż niekorzystnych sytuacji, ale nie wygraliśmy”.

Messi: „To dwudzieste pytanie o niego. Jestem szczęśliwy, że mogę go prowadzić i że jest on w drużynie. Już od pewnego czasu nie miał czterech meczów bez gola w lidze i dlatego się to liczy”.

Stan Messiego: „Może nie mieć się dobrze, ponieważ w krótkim czasie miał dwie kontuzje i stracił formę. Tak to czuje. Ale trenuje tak jak powinien, biorąc pod uwagę liczbę meczów, które rozgrywamy”.

Monotonna Barcelona: „Alves mówi, że będziemy kontynuować grę w naszym tradycyjnym stylu i poszukamy alternatyw. Nie wolno dawać rywalowi wskazówek dotyczących tego, jak będziemy go atakować. Gramy tak od sześciu lat, a przeciwnicy szukają nowych sposobów na grę z nami. A my musimy robić to samo”.

Strategia nie dająca bramek: „Rozgrywamy rzuty rożne na krótko, żeby nie stracić pozycji. Jeżeli mamy miejsce to dośrodkowujemy piłkę na drugie tempo".

Kryzys Milanu: „Też jesteśmy w kryzysie. Nie ma dużej różnicy. W tym aspekcie jesteśmy całkiem podobni”.

Kryzys Barcelony: „Chcecie żebym oszalał? Nie wiem, który to kryzys. Słucham, ale nie wiem, który to. Zawsze można grać lepiej i mamy jeszcze miejsce do poprawy. Forma drużyny jako kolektywu rośnie wraz z formą piłkarzy”.

Możliwe zwolnienie Xaviego z najbliższego meczu reprezentacji: „Zawodnicy powinni jechać na zgrupowanie, jeżeli są powołani”.

Pierwsza porażka: „Oglądam filmy wojenne, żeby wiedzieć co robić, ale nie wyobrażam sobie tego. Tak czy tak, mamy kryzys bez przegrania ani jednego meczu”.

O meczu: „Zagwarantowanie awansu na dwie kolejki przed końcem jest kluczowe. To da nam spokój”.

Brak środkowego napastnika: „Powiedziałem tylko, że brakuje w składzie typowej "dziewiątki" i już zrobili ze mnie odpowiedzialnego. Może powiem coś o Sanabrii, naszym piłkarzu, żeby mówili o nim”.

Styl gry: „Podążamy w tym samym kierunku co zawsze, ale z myślą, że możemy używać także innej taktyki w trakcie spotkania. Kiedy trzeba zrobić osiemnaście podań, to robimy. Kiedy dwa, to dwa. Oba sposoby mogą Ci dać gola i oba dają piękno. Bramka Alexisa z Realem padła po bezpośrednim ataku i nie można powiedzieć, że nie była piękna. Wykonaliśmy trzy podania. Urody nie mierzy się liczbą podań".

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (50)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze