16 listopada 2003 roku Leo Messi zadebiutował w pierwszej drużynie Barcelony. Dzisiaj mija dokładnie 10 lat od tamtego wydarzenia. Przez ostatnią dekadę Argentyńczyk porywał kibiców swoim talentem i niekonwencjonalnymi zagraniami, pobijając kolejne rekordy i zapisując się w historii piłki nożnej. To tylko ułamek najważniejszych wydarzeń w karierze Messiego, ale w dużej mierze oddaje to, czego dokonał ten czterokrotny zdobywca Złotej Piłki.
target="_blank">Pierwsza bramka w barwach Barcelony
1 maja 2005 roku Leo Messi strzelił swojego debiutanckiego, upragnionego gola w pierwszej drużynie Barcelony. Młodziutki Argentyńczyk pojawił się na murawie Camp Nou w 88. minucie, z numerem 30 na plecach, zastępując Kameruńczyka Samuela Eto'o. Na samym początku doliczonego czasu gry, 18-letni talent otrzymał piękne podanie od Ronaldinho i kapitalnym lobem pokonał bramkarza Albacete. Tak Leo Messi dał się poznać po raz pierwszy...
target="_blank">Niezwykły mecz z Realem Madryt i hat-trick Messiego
Klasyk z 10 marca 2007 roku z całą pewnością można określić mianem jednego z najlepszych w historii. Sześć bramek, emocje do ostatniej minuty i przede wszystkim popis Leo Messiego. Argentyńczyk był pierwszym od 1995 (wówczas hat-trickiem popisał się Iván Zamorano) autorem trzech goli w starciu pomiędzy Barceloną a Realem Madryt. Ostatnim piłkarzem Barçy, który mógł się popisać takim osiągnięciem był Romario w 1994 roku
target="_blank">(słynna manita z ery Cruyffa). To wszystko pokazuje, czego dokonał tamtego dnia na Camp Nou Leo Messi, a pamiętajmy, że Argentyńczyk nie miał nawet 20 lat.
target="_blank">Następca Maradony
18 kwietnia 2007 roku Leo Messi zdobył bramkę, którą zachwycał się cały świat. Genialny Argentyńczyk urządził sobie niezwykły slalom między zawodnikami Getafe, kopiując niemal w całości trafienie Diego Maradony. Piłkarz Barcelony po raz pierwszy wszedł w inny wymiar, niedostępny dla innych.
target="_blank">Gol numer 5000 Barcelony
Przed spotkaniem z Racingiem Santander Barcelona miała w swoim dorobku 4998 bramek w historii La Liga. Nikt nie miał wątpliwości, że kolejna bariera zostanie przełamana, a jedyną zagadką było kto tego dokona, ale... to po prostu musiał być Leo Messi. Argentyńczyk po raz kolejny poprowadził Barçę do zwycięstwa, najpierw wyrównując, a w 80. minucie strzelając na 2:1. Gol numer 5000 należał do Messiego.
27 maja 2009 roku genialny Argentyńczyk wystąpił w swoim pierwszym finale Ligi Mistrzów. Wszyscy dobrze pamiętamy, jak cierpiał, kiedy nie mógł wystąpić w Paryżu przeciwko Arsenalowi, dlatego mecz na Stadionie Olimpijskim był szczególnym wydarzeniem. Wybiła 70. minuta, kiedy Xavi idealnie dośrodkował w pole karne Manchesteru United, a Leo Messi niezwykłą główką podwyższył na 2:0 dla Barcelony. Kibice Barçy chyba już nigdy nie zapomną cieszącego się Argentyńczyka z butem w ręku. Podopieczni Pepa Guardioli zdominowali wszystkie rozgrywki, a niekwestionowanym liderem był właśnie Messi.
19 grudnia 2009 roku Barcelona przeszła do historii, wygrywając wszystko, co było do wygrania. Zwieńczeniem niezapomnianego roku był finał klubowych mistrzostw świata, w którym kluczową rolę po raz kolejny odegrał Lionel Messi. Argentyńczyk w 110. minucie zdobył bramkę klatką piersiową, dzięki czemu zapewnił swojej drużynie zwycięstwo 2:1 po niezwykle emocjonującym meczu.
Jeżeli jest jakaś drużyna, która zawsze obawia się Barcelony i Leo Messiego na Camp Nou, to jest to Arsenal. W 2010 roku Argentyńczyk strzelił drużynie Arsène Wengera
target="_blank">cztery bramki, pozbawiając Kanonierów jakichkolwiek szans na awans do kolejnej rundy Champions League. Rok później bohaterem znów był najlepszy piłkarz świata, tym razem popisując się golem rodem z Play Station. Bramka Messiego została uznana za najpiękniejsze trafienie Ligi Mistrzów, a później nominowana do nagrody Ferenca Puskasa.
27 kwietnia 2011 roku Leo Messi niemal w pojedynkę załatwił Barcelonie zwycięstwo w półfinałowym starciu z Realem Madryt. Crack Barçy najpierw wykorzystał podanie Ibrahima Affelaya, a później zdobył bramkę, która nie wymaga żadnego komentarza...
28 maja 2011 roku Leo Messi zagrał w swoim drugim finale Ligi Mistrzów w karierze i znowu wygrał, będąc jednym z bohaterów spotkania. Argentyńczyk wykorzystał swój moment na początku drugiej połowy, mocnym strzałem zza pola karnego pokonując van der Sara i wyprowadzając Barcelonę na prowadzenie 2:1. Manchester United przegrał swój drugi finał z zawodnikami Guardioli, a Messi za każdym razem zdobywał bramkę.
7 marca 2012 roku Leo Messi po raz kolejny zadziwił świat. Po raz kolejny dokonał czegoś, czym nie może pochwalić się nikt inny. Po raz kolejny pokazał, że jest zawodnikiem z innej planety, będąc nieuchwytnym dla wszystkich obrońców. W starciu z Bayerem Leverkusen zdobył pięć bramek w jednym meczu. Nieprawdopodobne.
Komentarze (149)