Busquets: Gra z czasów Guardioli jest nie do powtórzenia

Kate

19 listopada 2013, 16:00

Mundo Deporitvo

127 komentarzy

Sergio Busquets, pomocnik FC Barcelony i reprezentacji Hiszpanii, wyszedł na przeciw krytyce, jakiej doświadcza Azulgrana pod wodzą Gerardo Martino. "Nie gramy na poziomie jak za czasów Guardioli i myślę, że to coś nie do powtórzenia. Krytyka skierowana pod adresem Barçy jest niewspółmierna", podkreślił zawodnik w audycji radia Onda Cero.

Zapytany o kontuzję swojego kolegi Leo Messiego powiedział: "Messi jest wystarczająco mądry, aby wiedzieć, czego mu potrzeba. To nie jest kontuzja, która trwa tydzień. Dojdzie do siebie na spokojnie. Wie, że pośpiech może tylko pogorszyć sytuację. Wróci do nas, kiedy będzie gotowy na sto procent".

Jeśli chodzi o Złotą Piłkę 2013 i współzawodnictwo o nagrodę pomiędzy Messim, Cristiano Ronaldo i Frankiem Ribérym, Busquets nie ma wątpliwości: "Dla mnie numerem jeden jest Messi. Nie musimy wygrać trzech tytułów, nie musi być Pichichi w lidze. Kryteria przyznawania nagrody Złotej Piłki nie są zbyt sprecyzowane. Jest oczywiste, że wygra jakiś napastnik i że na liście są wspaniali piłkarze".

Na pytanie o swoją rolę w hiszpańskiej reprezentacji wyznał: "Podczas ostatniego mundialu bardzo kwestionowano moją osobę. Vicente del Bosque próbował mnie bronić". "Zbliżyć się do stadionu, na którym wygraliśmy mistrzostwa świata - to wywołuje gęsią skórkę", dodał. Przypomnijmy, że dzisiaj La Roja zmierzy się w meczu towarzyskim z RPA.

Ostatnie spotkanie z Gwineą Równikową (2:1), mimo wygranej, nie zadowoliło zawodników reprezentacji, ponieważ w opinii Busquetsa: "Gwinea grała zbyt ostro i aby to ukrócić, do akcji powinien wejść sędzia, przynajmniej w teorii". Zawodnik wyznał też: "Chciałbym, aby kibicie w przypadku porażki bardziej nas wspierali".

"Iker pracuje teraz dużo więcej"

Sytuację Casillasa w Realu Madryt ocenił: "Iker pracuje teraz dużo więcej na treningach, zawsze to robił, ale obecnie jeszcze bardziej. Wcześniej lub później dostanie to, czego chce i da nam wszystkim dużo radości".

Busquets wypowiedział się także o innym zawodniku z Madrytu, Xabim Alonso, którego nazwał "wielkim piłkarzem". "Kiedy gramy razem, to robimy to na bardzo wysokim poziomie. Przyczyniliśmy się do tego, żeby drużyna była solidna i zwarta".

Podkreślił też, że na zgrupowaniach nie ma żadnych spięć pomiędzy zawodnikami Barçy i Real Madrytu mimo natłoku klasyków w ostatnich latach. "To jest część futbolu. Każdy broni swoich klubowych barw i wszystko tam zostaje", zakończył.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (127)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze