Pomimo porażki w Moskwie, Barça nadal może być pierwsza w swojej grupie Euroligi. Sprawa jest bardzej delikatna w Lidze Endesa: kolejna porażka może skomplikować awans do Copa del Rey.
Co dziwne, najważniejszym meczem FC Barcelony w tym tygodniu nie jest ten rozgrywany w czwartek w Moskwie przeciwko CSKA, ale jutrzejszy w Palau Blaugrana z Valladolid (12:30). Porażka z mistrzem Rosji (79:65) stawia Barce w gorszej sytuacji przed Top 16, ale Barça nadal może zakończyć ten etap na pierwszym miejscu w grupie, jeśli inne wyniki pójdą po jej myśli w ostatnim dniu pierwszej fazy. Ponadto nie ma nadmiernej różnicy pomiędzy trafieniem do grupy pierwszej lub drugiej Top 16. Dużo poważniejsze skutki może mieć potknięcie w Lidze Endesa przeciwko Valladolid, które może zepchnąć jeszcze niżej drużynę Xaviego Pascuala zajmującą obecnie piąte miejsce w tabeli.
Barça w czwartek w Moskwie przegapiła dobrą okazję, aby zakończyć pierwszą fazę na pierwszym miejscu w grupie. Biorąc pod uwagę nieoczekiwaną porażkę Fenerbahçe u siebie z Partizanem, zwycięstwo nad CSKA dałoby pierwsze miejsce Barcelonie, która mogłaby przypieczętować swoją pozycję za tydzień z ukraińskim Budivelnik Kijów. Jednak ostatecznie pierwsze miejsce w grupie jest nadal możliwe. Aby tak się stało zespół musi wygrać i mieć nadzieję, że Fenerbahçe i CSKA przegrają swoje mecze. Turcy zagrają z francuskim Nanterre, a Rosjanie podejmą serbski Partizan, dwie drużyny, które zagrają o ostatni bilet do Top 16.
Alarm w Lidze Endesa
Błędy w Eurolidze nie kosztują tak wiele jak w lidze, gdzie sytuacja jest zupełnie inna, ponieważ w najbliższych tygodniach stawką jest kwalifikacja do Copa del Rey. Barça już cierpiała w zeszłym roku, kiedy musiała czekać do ostatniego dnia pierwszej rundy w celu potwierdzenia ich awansu do turnieju w Vitorii.
Drużyna Pascuala, mając teraz bilans 6 zwycięstw i 3 porażki, nie może znowu przegrać, jeśli nie chce powtórki z zeszłego sezonu. Obecnie klub ma dwie wygrane więcej od ósmego miejsca, ale musi jeszcze zagrać w pierwszej rundzie na wyjeździe z Realem Madryt i Laboral Kutxa.
Komentarze (10)