44 dni po tym, jak został kontuzjowany w towarzyskim meczu reprezentacji Hiszpanii przeciwko RPA, Víctor Valdés otrzymał od lekarzy pozwolenie na grę i jest gotów na to, żeby ponownie stanąć między słupkami bramki Blaugrany.
Gerado Martino przy ustalaniu składu na najbliższy mecz z Elche na Camp Nou będzie zatem musiał wybrać pomiędzy Valdésem - pięciokrotnym zdobywcą trofeum Zamory, a José Manuelem Pinto, który przez ostatnie tygodnie dzielnie bronił bramki Barcelony w lidze, Pucharze Króla i Lidze Mistrzów.
Na kogo postawi trener?
Forma drużyny, gdy w wyjściowej jedenastce znajdował się urodzony w Kadyksie bramkarz, była na wysokim poziomie. Zawodnik z numerem 13 rozegrał 4 mecze w La Liga, 2 w Lidze Mistrzów i 2 w Pucharze Króla, wpuszczając łącznie 8 goli, 4 w Primera División, 3 w Champions League i jeden w Copa del Rey.
W La Liga Pinto miał czynny udział w 3 z 4 zwycięstw Barcelony, notując 9 parad. Z 4 goli, które mu strzelono, dwa zostały zdobyte głową. Tą częścią ciała zdobyta została także jedna z trzech bramek w Lidze Mistrzów, gdzie z kolei rezerwowy bramkarz Barçy zaliczył 5 parad.
Víctor Valdés, zanim doznał kontuzji, „padał ofiarą" ze strony rywali 10-krotnie, z czego 8 razy w lidze i 2 w Lidze Mistrzów. W La Liga w podstawowej jedenastce znalazł się 13 razy. Przegrał tylko raz. Zanotował łącznie 37 parad. Z tych 8 goli, które mu strzelono, dwa zostały zdobyte głową, a jeden z karnego. „Z wapna" strzelono mu także w Lidze Mistrzów, gdzie z kolei zaliczył 11 parad we w wszystkich 4 meczach, jakie rozegrał.
Pinto czy Valdés przeciwko Elche?
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (49)