Simeone: Dzięki Martino Barcelona jest jeszcze groźniejsza

n00stress

11 stycznia 2014, 15:20

AS/ zdjęcie: InsideSpanishFootball.com

46 komentarzy

Na wczorajszej konferencji prasowej Cholo Simeone mówił o szansach Atlético Madryt w dzisiejszym meczu z Barceloną, o Leo Messim, którego według argentyńskiego szkoleniowca nie może zabraknąć w tak ważnym spotkaniu, i o możliwości zdobycia przez Rojiblancos tytułu mistrza Hiszpanii.

„Przez cały sezon jedne spotkania są bardziej skomplikowane od innych. Uznanie należy się naszym przeciwnikom, którzy dostosowali się do naszego stylu gry i nauczyli się mu przeciwstawiać. Dobrymi przykładami są Málaga, Valencia i Levante. Te mecze dały nam narzędzia do poprawy. Zdobyliśmy dużo punktów, a wynik pojedynku na Vicente Calderón jest sprawą otwartą. Czeka nas niezwykłe i bardzo ładne widowisko, a każda ze stron ma swoje oczekiwania" - powiedział Diego Simeone, przypominając jednocześnie, że zbliżający się mecz nie rozstrzygnie sprawy tytułu.

„To nie będzie finał. To tylko kolejny ligowy mecz. Przyszła nasza kolej na zmierzenie się z Barceloną. To bardzo ważne spotkanie, ale jeszcze raz podkreślam - to ligowy pojedynek jak każdy inny. Postaramy się zagrać swoją piłkę, używając broni, którą mamy do dyspozycji. Moim zdaniem będzie to podobny mecz do tego o Superpuchar" - podkreślił szkoleniowiec Atlético.

Następnie Simeone odniósł się do Leo Messiego, którego nie może zabraknąć w tak ważnym spotkaniu: „Jako Argentyńczyk jestem bardzo zadowolony, że Messi wraca do najlepszej dyspozycji. Musimy wygrać mistrzostwa świata, a to właśnie on jest decydujący. Mam nadzieję, że w najbliższych miesiącach będzie w najwyższej formie. Czy zobaczymy Barcelonę bez Messiego? Nie wierzę w to, byłaby to ogromna strata dla widowiska. Mają szeroką kadrę, wiele możliwości, ale nie widzę możliwości, żeby zabrakło Leo Messiego".

Czy Atlético Madryt jest gotowe na powstrzymanie Messiego? Argentyński trener bardzo wierzy w swoją drużynę: „Jak przygotujemy się na Messiego? To pytanie do Gerardo Martino, nie do mnie. My przygotowujemy się pod ich najlepszą możliwą jedenastkę. Każdy zespół może zagrać maksymalnie czternastoma zawodnikami, co oznacza, że ktoś usiądzie na ławce rezerwowych. Jedyne, co mogę sobie obecnie wyobrazić, to że wystawią najsilniejszą możliwą jedenastkę i zagrają z radością i wiarą we własne możliwości".

Diego Simeone uważa, że dzisiejszy pojedynek będzie podobny do dwumeczu o Superpuchar Hiszpanii: „Zdaję sobie sprawę, że nie będziemy długo przy piłce. To będzie podobny pojedynek do tego, który oglądaliśmy w Superpucharze. Naszym zadaniem będzie ograniczanie przestrzeni i łatanie dziur. Obecnie Barcelona jest dużo silniejsza na skrzydłach za sprawą takich graczy jak Pedro, Neymar, czy Alexis... Dla mnie są dużo bardziej niebezpieczni. Bardzo się poprawili i mogą wygrać wszystko".

Simeone wypowiedział się także o swoim rodaku na ławce trenerskiej Barcelony, chwaląc pracę Martino i broniąc ewolucji stylu gry: „Kiedy zmienia się trener, to mamy również do czynienia z modyfikacją stylu. To normalne. Barcelona dzięki swojej tożsamości przeszła do historii. Ale teraz, kiedy ich gra jest szybsza, bardziej bezpośrednia, kiedy dużo częściej zmieniają stronę ataków i są jeszcze lepsi w pojedynkach jeden na jeden, są jeszcze groźniejsi. Oni zawsze mieli wiele opcji do wyboru, ale obecnie mają ich jeszcze więcej. To wszystko zasługa Gerardo Martino, ale nie można zapominać o piłkarzach, którzy ciągle chcą się rozwijać".

Simeone wypowiedział się również o coraz mocniejszym Atlético i rozwoju takich piłkarzy jak Koke czy Diego Costa: „Odkąd tutaj przyjechałem, moja filozofia nie uległa zmianie. Za każdym razem trzeba myśleć tylko i wyłącznie o najbliższym meczu. Taką samą mentalność miałem jako piłkarz. Dzięki takiemu podejściu osiągamy takie a nie inne wyniki. Jesteśmy na bardzo dobrej pozycji w lidze i wszystko zależy tylko od nas". „Wyniki przyszły dzięki fantastycznej grze zespołowej i poleganiu na piłkarzach, których mamy do dyspozycji. Diego Costa to już nie jest ten sam zawodnik co kiedyś. To samo dotyczy Ardy Turana, Koke, Mirandy czy Godina... Wszyscy urośli do najwyższego poziomu. Zdajemy sobie sprawę, że oczekiwania są obecnie bardzo wysokie" - zakończył argentyński szkoleniowiec.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (46)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze