Mickeal: Rosell jest osobą, która nie dotrzymuje słowa

Tomek Jędrzycki

22 stycznia 2014, 11:30

Marca

37 komentarzy

Pete Mickeal powrócił do rywalizacji po 10 miesiącach przerwy, jednak nie w barwach Barcelony, z którą był najbardziej identyfikowany w ostatnich latach, a w koszulce UCAM Murcia.

Ostatnim meczem skrzydłowego w katalońskim zespole było spotkanie z Baskonią w Eurolidze. Został zmieniony 17 sekund przed przerwą, po czym doszło do wymiany zdań między nim a trenerem Pascualem: „To najlepsze, co mogło mi się przytrafić. Byłem już chory, miałem problem, a o tym nie wiedziałem. Dzięki tej kłótni z Xavim nie kontynuowałem gry i moja choroba się nie nasiliła".

Kilka dni później stwierdzono, że cierpi na zator tętnicy płucnej. Na konferencji prasowej ogłosił, że nie ma takiego klubu jak Barça, ani w NBA, ani w Europie. I stwierdził: „Jeśli będę mógł dalej grać w koszykówkę, chcę to robić w tym klubie".

Ale życzenie o powrocie do drużyny, w której pragnął występować, nie spełniło się. Pete opowiedział, co się stało w domu prezydenta Barcelony: „Obecni byli wtedy Rosell, Xavi Pascual, Joan Creus i odpowiedzialny za sekcje Raventos. Spotkanie dotyczyło mojej przyszłości i prezydent zapytał mnie, czy chciałbym nadal grać czy może zakończyć karierę. Powiedziałem mu, że się nie poddam, zamierzam walczyć i wrócić do gry, ale jeszcze nie w sierpniu". Rosell, według Pete'a, spojrzał mu w oczy, uścisnął dłoń i powiedział: „Jeśli będziesz mógł wrócić do gry, to jest twój dom. Weź tyle czasu, ile potrzebujesz".

Pete nie zapomniał tych zdań. „Rosell jest osobą, która nie dotrzymuje słowa. Nie ma dla mnie szacunku", mówi i wspomina jego poprzednika na tym stanowisku: „Gdyby coś takiego powiedział mi Laporta, to z pewnością dotrzymałby słowa". Mickeal nie ma za to żalu do Xaviego Pascuala: „Wręcz przeciwnie. Jest jedną z moich ulubionych osób, nie tylko trenerem, choć kochałem dla niego grać".

Jednak jego czas w Barcelonie minął. Jego umysł jest skupiony na UCAM Murcia, mimo tego, że podpisał kontrakt tylko na miesiąc. „To jest kwestia mojego agenta, Davida Carro. On jest bardzo dobry. Zawsze jest plan B, który może być kontynuowany w Madrycie, w Turcji, ale dlaczego nie mógłbym nadal grać w Murcji?".

Istnieje możliwość, że Murcia jest tylko przystankiem na drodze do zespołu grającego w Eurolidze. Madryt zawsze będzie na horyzoncie. „Pojawia się wiele plotek. Jestem w UCAM i jest to świetna szansa. Mój agent rozmawia często z Realem, ponieważ jest przedstawicielem kilku jego graczy. Ale inną rzeczą jest rozmowa, a inną podpisanie umowy. Jestem w UCAM i nie ma żadnego problemu", powiedział.

W Murcji został przyjęty z otwartymi ramionami. Teraz będzie musiał udowodnić, że wciąż jest w stanie rywalizować: „Czuję się jak przedtem, nie muszę niczego sobie udowadniać. Brakuje mi rytmu, a to można uzyskać w ciągu tygodnia. Dostosowanie się jest niezbędne, po 10 miesiącach znowu trenuję pięciu przeciwko pięciu".

Motywacją jest jego syn

Mickeal w lutym skończy 36 lat. Pokonał dwa zatory tętnicy płucnej, a jego główna motywacja znajduje się w domu: „To jest mój syn. Podczas oglądania meczu wskazuje na mnie i mówi, że to jego ojciec. Jestem, kim jestem, koszykarzem. To jest moje życie i moja walka. Chcę grać do 40-stki, a potem zostać agentem".

Zawodnik wspomina też ciężki okres ostatnich 10 miesięcy: „Przeszedłem wiele badań medycznych. Byłem w rękach najlepszego lekarza w tej dziedzinie. Po każdym badaniu obawiasz się, że wyniknie jakiś problem. Musieliśmy zrobić ostateczny test stresowy dla serca. W końcu lekarz powiedział, że jest w porządku. Po pierwszym zatorze wróciłem za wcześnie i zapłaciłem za to".

Ale w tym czasie bez koszykówki nie wszystko było negatywne. „Udało mi się złowić dużo ryb, co jest moją kolejną pasją. Mam łódź, która nazywa się Dream i przedstawia moje myśli, które nie są niczym innym niż koszykówką i rybołówstwem w wolnym czasie. Inną pozytywną wiadomością jest to, że wziąłem ślub", zakończył.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (37)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze