Rezerwy Barcelony po dobrym meczu zasłużenie pokonały na Mini Estadi CD Tenerife 2:0 i zwiększyły przewagę nad strefą spadkową. Bramki dla gospodarzy zdobywali Denis Suárez oraz Dani Nieto.
Zwycięstwo w Saragossie odniesione tydzień temu było bardzo istotne. Podopieczni Eusebio nie tylko zdobyli komplet punktów na trudnym terenie, ale zyskali również pewność siebie i przekonanie, że są w stanie rywalizować z każdą ekipą z Segunda División. Mecz z Tenerife miał potwierdzić, iż zespół powrócił na dobre tory. Barça B podchodziła do spotkania bez Patrica, którego na boku obrony zastąpił Lucas.
Pełna dominacja i tylko jedna bramka
Gospodarze bardzo szybko pokazali rywalom, kto będzie dyktował warunki w dzisiejszej rywalizacji. Samper, Espinosa i Bedia przejęli kontrolę nad środkową strefą boiska i spokojnie rozgrywali piłkę na połowie przeciwnika. Niewiele z tego jednak wynikało, a już pierwsza strata w piątej minucie meczu mogła zakończyć się bramką dla gości. Na szczęście piłka trafiła w boczną siatkę i Masip mógł odetchnąć z ulgą. Nie najlepiej spisywał się grający na prawej obronie Lucas, który raz po raz dawał się wyprzedzać.
Choć przewaga Barcelony B była imponująca, to brakowało klarownych okazji do zdobycia bramki. Nic zatem dziwnego, że po faula na Denisie w 25. minucie przy piłce stawiło się aż czterech chętnych do egzekwowania rzutu wolnego. Szansę dostał sam poszkodowany i precyzyjnym uderzeniem posłał piłkę ponad murem, a ta wylądowała w siatce obok bezradnego golkipera gości. Znakomitą okazję na podwyższenie prowadzenia miał jeszcze w pierwszej połowie Espinosa, ale nie wykorzystał dobrego podania od Planasa.
Rozstrzygające trafienie Nieto
Po przerwie gra stała się bardziej otwarta. Goście wyszli wyżej pressingiem, co pozwoliło im dwukrotnie przejąć piłkę na połowie Barçy B i poważnie zagrozić bramce strzeżonej przez Masipa. Wynik nie uległ zmianie, ponieważ precyzji w przypadku obu prób wyraźnie brakowało. W odpowiedzi uderzał Adama, ale trafił wprost w bramkarza rywali. Swoją szansę miał w 65. minucie Dongou, jednak piłka po jego uderzeniu głową minęła bramkę w bezpiecznej odległości.
Kluczowym momentem spotkania okazała się kontuzja Edu Bedii w 69. minucie. Jego miejsce na boisku zajął Dani Nieto i już sześć minut później przeprowadził on efektowną indywidualną szarżę zakończoną precyzyjnym strzałem, podwyższając tym samym prowadzenie. W końcówce spotkania na boisku pojawił się jeszcze Grimaldo, zmieniając zmęczonego Adamę. Pomimo okazji z obu stron bramek już nie oglądaliśmy i po ostatnim gwizdku podopieczni Eusebio mogli świętować kolejny ligowy triumf. Ponownie bardzo dobrze zaprezentował się Denis Suárez, który wraz z Samperem dyktował tempo w każdej kolejnej akcji. Dzięki zwycięstwu rezerwy Barcelony awansowały na dziewiątą pozycję w tabeli i do szóstej Saragossy tracą zaledwie dwa punkty.
Bramki:
1:0, Denis Suárez (26')
2:0, Dani Nieto (75')
FC Barcelona B: Masip, Planas, Bagnack, Sergi Gómez, Lucas, Samper, Bedia (min. 69, Dani Nieto), Espinosa, Suárez, Adama (min. 90, Grimaldo) oraz Dongou (min. 87, Sandro).
Komentarze (28)