Po środowym treningu odbyła się konferencja prasowa z udziałem Xaviego Hernándeza. O czym mówił pomocnik Barcelony?
Porażka w San Sebastián: „Czasami robisz krok w tył, aby zrobić dwa do przodu. Tego właśnie chcemy. Owszem, to krok w tył, jeśli chodzi o zdobycie tytułu, ale zostało trzynaście meczów, do których podchodzimy z optymizmem. Oczywiście taka przegrana boli, ale w niedzielę jest kolejny test. Musimy zregenerować się pod względem psychicznym. Wiemy, że dwie drużyny z Madrytu mogą zawieść”.
Krytyka: „Szukają winnych i wini się trenera. To nie jest sprawiedliwe. Wszyscy jesteśmy winni, jesteśmy drużyną. Trener uważał, że niezbędna jest konkurencyjna drużyna, a my się pomyliliśmy. Wszyscy, zarówno piłkarze na Anoeta, jak i ci, którzy w tym nie uczestniczyli. Jesteśmy samokrytyczni. Rozumiemy krytykę, ale od teraz nie można zawieść”.
Rozgrzewka na Anoeta i pobyt na ławce. Brak szacunku?: „Nie, to trener jest tym, który rządzi. Moje wychowanie nie pozwala mi na podejmowanie decyzji przed szkoleniowcem. Mówiono nam, że trener jest ponad wszystkimi i taka jest filozofia Barçy”.
Faworyt do zdobycia tytułu: „Teraz we trójkę jesteśmy faworytami. A Barça jest obecnym mistrzem. Jesteśmy na optymalnej pozycji. Tak, Real jest teraz na lepszej pozycji, ale będziemy walczyć o trzy tytuły. Będziemy optymistami, przynajmniej wewnątrz. Będziemy oczekiwać, co zrobią, ponieważ mogą stracić punkty”.
Gdybyś musiał, który tytuł byś wybrał?: „W Barcelonie nie można skreślać tytułów. Walczymy o trzy i nasza pozycja jest świetna. Zależymy od siebie. Jeśli wygramy wszystkie pozostałe mecze, zdobędziemy tryplet. Będąc ostrożnym, ponieważ wiemy, że jest ciężko, ale walczymy o wszystko”.
Sprawa Neymara: „Staramy się, aby nie miała na nas wpływu, uciekamy od tego. Neymar ma się dobrze, jest zadowolony i szczęśliwy, mocno trenuje, tak jak cała drużyna, wiedząc, że w trzy miesiące gramy o wszystko”.
Mniej minut na boisku: „Wkurza mnie nieuczestniczenie i czucie się źle na boisku. Każdy gracz się wtedy denerwuje. Ale zawsze szanuję i przestrzegam decyzji trenera. To normalne”.
Blokada drużyny: „Staramy się, by do tego nie dochodziło, usiłujemy tworzyć okazje. Kiedy przegrywasz, jest trudniej, ponieważ nie masz takiej samej wiary. Staramy się odrabiać straty w każdy możliwy sposób. To był mecz do zapomnienia. Są spotkania, w których tak może być. Przeciwnik jest lepszy, ty popełniasz błędy… To rzeczy, które zdarzają się w futbolu”.
Co mówi Martino?: „Trener jest bardzo transparentny. Na konferencjach prasowych mówi to, co przekazuje nam. To tylko przegrana, nic więcej. Wiemy, że to krok do tyłu, ale nie trzeba robić tylu analiz, bo nie wyjdzie z tego nic dobrego”.
Optymizm prawdziwy czy dla kibiców?: „To to, co uważa szatnia, wszystko jest w grze. W środku jesteśmy optymistami i realistycznie patrząc, jesteśmy w finale Pucharu, na dobrej drodze w 1/8 finału Ligi Mistrzów i mamy trzecie miejsce w lidze, tracąc trzy punkty do lidera”.
Rotacje: „Nie zaskoczyło nas to, ponieważ to polityka, która działa i w którą wierzy Míster. W Sewilli z wieloma zmianami zespół był rewelacyjny”.
Spokojny Martino?: „Ma się dobrze, z większym zwycięskim charakterem. Jest pewny i zmotywowany tak jak cała drużyna, aby odrobić trzy punkty, które straciliśmy”.
Wątpliwości dotyczące Martino i Pautasso: „Nigdy w nich nie wątpiliśmy. Mają jasną filozofię. To naturalny lider, dynamiczny, zwycięzca… Zaskoczył nas pozytywnie. Obaj są zespołem. Staramy się prowadzić dialog. To profesjonaliści w tym, co robią”.
Od teraz same finały?: „Tak. Wiem, że to stereotyp, ale wszystko, co nadchodzi, jest decydujące. Nie ma marginesu błędu i nie możemy zawieść. W niedzielę drużynę czeka ważny test”.
System gry: „Czuję się komfortowo w każdym, jeśli widzę przed sobą ludzi. System się nie zmienia, staramy się dominować i czujemy się mniej wygodnie, kiedy nam to nie wychodzi. Stało się tak na własnym stadionie w spotkaniu z Valencią. Ktokolwiek gra, najważniejsze to czuć, że dominuje się w meczu”.
Rozmowa z Neymarem?: „Widzimy, że ma się dobrze. Jeśli zobaczymy, iż czuje się gorzej, będziemy go wspierać. Ale jest zadowolony, uśmiechnięty. Jego charakter nie uległ zmianie. Wygląda teraz na szczęśliwego”.
Messi musi naciskać jak inni?: „Tak, uważam, że robi to zawsze, jest solidarny z drużyną. Jest pierwszym, który wskazuje nam pressing. Myśli o kolektywie. Oczywiście są chwile, kiedy jesteś bardziej zmęczony, a pressing przez 90 minut jest trudny, ale widzę go solidarnego z drużyną jak zawsze”.
Najbardziej wyrównana liga: „Patrząc na kibiców, to spektakularna, cudowna liga. Dla konkurencyjności rozgrywek. Oczywiście chcielibyśmy być liderem i mieć dużą przewagę, ale tak nie jest”.
Puyol: „Nie rozmawiałem z nim. Ma ważny kontrakt i nic nam nie powiedział. Być może to tylko pogłoski. Wygląda na spokojnego, jest kapitanem, liderem i nic nam nie mówił”.
Komentarze (967)