Alexis: Wydaje się, że ktoś umarł. Wciąż możemy wygrać wszystko

Gołąbka

10 marca 2014, 20:15

AS

94 komentarze

Po dzisiejszym treningu na konferencji prasowej pojawił się Alexis Sánchez, który odpowiadał na pytania dotyczące słabej postawy drużyny.

Co mogą myśleć kibice po tych czterech przegranych meczach?: „Musimy otworzyć nowy rozdział, ale myślę, że jesteśmy spokojni. Ciąży na nas presja wygrywania meczów. Wszyscy jesteśmy Barceloną i zmierzamy w tym samym kierunku. Wydaje się, jakby ktoś tu umarł. La Liga się zmienia. Real tracił w pierwszej rundzie dziewięć punktów i mówiło się, że jesteśmy mistrzami. Teraz to Real… Będziemy starać się zdobyć trzy tytuły”.

Vidal: „Uważam, że piłkarz, którego znam z reprezentacji, biega, strzela, dobrze podaje. Każda drużyna na świecie by go chciała i oczywiście chciałbym mieć go jako kolegę w drużynie”.

Nie brakuje intensywności podczas treningów?: „Od czasu, gdy tu przybyłem, pracujemy w ten sam sposób. Rywalizacja ma miejsce na boisku i poza nim”.

Busquets i Pedro mówią o braku nastawienia. Zgadza się pan z nimi?:  „Uważam, że w sobotę Valladolid był od nas lepsze. Nie wiem, co się nam stało, ale trzeba otworzyć nowy rozdział. Trzeba myśleć o środzie, gramy wtedy trudny mecz”.

Jak Alexis ma się pod względem osobistym?: „Za każdym razem bardziej adaptuję się do klubu. Z trenerem, z kolegami”.

„Mam 16 bramek na koncie, czuję się dobrze, jestem zadowolony z drużyny. Wszyscy mamy swój wkład, nie ma rywalizacji”.

Można wygrać na Bernabéu?: „Oczywiście jedziemy, aby wygrać, i zmierzamy po trzy tytuły. Nie tracimy dziesięciu punktów. Real wyprzedza nas o cztery punkty, a wszyscy mówią, że mamy przegraną ligę. Nie jest tak”.

Była rozmowa w szatni? Jakie są różnice między Guardiolą, Tito i Tatą?: „Są różni. Tata jest motywatorem, który lubi przebywać z drużyną, motywując ją. Guardiola i Tata są trenerami, którzy bardzo motywują piłkarza”.

Manchester City ma za sobą bolesną porażkę: „Uważam, że będą zmotywowani. Trzeba zagrać z takimi samymi chęciami jak na wyjeździe”.

Postawa Chile: „Mówią mi, że mamy wielką reprezentację, mogącą wiele osiągnąć, ale trzeba pokazać to na zewnątrz”.

W pierwszej rundzie Barça straciła siedem punktów, a w drugiej już jedenaście. Jak to wyjaśnić?: „Rywale byli lepsi od nas, nie byliśmy w pełni skoncentrowani na meczu. Nie czuliśmy się dobrze, mogliśmy przegrać”.

Pojedynek Chilijczyków: Alexis - Pellegrini: „Nie uważam, że będzie to coś wyjątkowego. Już mierzyliśmy się, kiedy był w Máladze. To ważny mecz. Wykonał dobrze swoją pracę i jest znany na całym świecie”.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (94)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze