Trener Gerardo Martino wziął dziś udział w konferencji prasowej przed meczem z Osasuną, podczas której poruszył temat najbliższego spotkania.
Osasuna: „Ten zespół sprawił problemy wszystkim, szczególnie trzem pierwszym drużynom u siebie. Spodziewamy się dość skomplikowanego meczu, w którym będziemy musieli dużo pracować. Musimy zostawić za sobą to, co wydarzyło się z Lidze Mistrzów, i skupić się na lidze".
Uraz Piqué: „Kontuzja Piqué jest dość lekka. Odczuwa ból i uznaliśmy, że lepiej będzie, jak nie zagra z Osasuną".
Istnieje możliwość, że drużyna odpuści sobie ligę?: „Piłkarze są przyzwyczajeni do znajdowania potrzebnej motywacji w każdych rozgrywkach. Mamy za sobą dwa zupełnie inne mecze: awans do ćwierćfinału z Manchesterem City i bardzo słaby występ w Valladolid. Musimy postarać się zmazać obraz tego ligowego spotkania".
Co musi zrobić trener?: „Nie ma magicznych słów lub działań, które sprawią, że to się zmieni w ciągu 3-4 dni, ale są powody, by wciąż walczyć. Mistrzostwo nie jest już całkowicie zależne od nas. Jutrzejsze spotkanie ma kluczowe znaczenie w obliczu tego, co się wydarzy za tydzień. Jeśli nie podejdziemy do meczu z Osasuną jak do finału, skomplikujemy sobie szanse w lidze".
Czego mają oczekiwać zdezorientowani kibice?: „Chcę myśleć, że moje odpowiedzi są kierowane do ludzi, a czasami odnoszę wrażenie, że tak nie jest. Ludzie mają bardziej jasny pogląd na to, dokąd zmierza drużyna, jakie są jej problemy, ale odpowiem tak, jakbym odpowiadał im. Kibice muszą oczekiwać, że przyjdą zobaczyć Barcelonę i jej świetnych zawodników, a my powinniśmy zaoferować im dobre widowisko".
Mecze na wyjeździe: „To prawda, że większość punktów straciliśmy na wyjazdach. Musimy skupić się na tym, że jutrzejszy mecz rozgrywamy w domu, a potem będziemy się zastanawiać nad El Clásico".
Neymar spuścił z tonu po kontuzji: „Neymar swoje najlepsze mecze rozgrywał niezależnie od tego, czy grał na lewej stronie, czy w środku ataku. W spotkaniu z City wystąpił po raz pierwszy na prawej stronie i zagrał bardzo dobrze. Może występować na wszystkich trzech pozycjach. Kiedy piłkarz jest nieobecny przez miesiąc z powodu kontuzji, powrót kosztuje go więcej, nawet jeśli jest zawodnikiem światowego formatu. Zamieszanie wokół jego transferu również nie sprzyjało. Skłaniałbym się ku temu, że powód jego dyspozycji jest raczej pozasportowy".
Tydzień przerwy przed meczem z Realem: „Możliwość pracowania przez cały tydzień nigdy nie jest zła. Wiem, że w związku z taką liczbą rozgrywek najlepsze drużyny mają skomplikowaną sytuację, bo grają bardzo często. Ale jeśli chodzi o moje upodobania, od czasu do czasu tydzień treningów zrobiłby nam dobrze".
Łatwiej jest zmotywować zespół na Ligę Mistrzów?: „Nigdy nie miałem potrzeby motywować piłkarzy. Oni są przyzwyczajeni do gry w ten sposób, w tych meczach, w tych rozgrywkach. Czasami coś się rozstrzyga w 180 minut, czasami w 38 spotkaniach, ale nigdy nie miałem problemów ani potrzeby motywowania ich".
Drużyna lepiej radzi sobie w ważnych meczach: „Niesprawiedliwe jest wartościowanie spotkań i uznawanie, że pozostałe 30 są nieważne. Jeśli odrzucilibyśmy dwa tygodnie, w których przegraliśmy z Realem Sociedad i Valladolid, drużyna też miałaby dobry bilans w meczach o mniejszym ciężarze. To, że przegraliśmy dwa spotkania z mniej wymagającym rywalami, nie znaczy, że mamy predyspozycję do grania w ważnych meczach. Być może ma to związek z ich liczbą".
Rezygnacja ze zgrupowania przedmeczowego: „Mieliśmy trudny tydzień po porażce w Valladolid, później nieco spokojniejsze dni po spotkaniu przeciwko City. Rozmawiałem z zawodnikami. To pierwszy raz, gdy gramy u siebie o 17:00, i wydało mi się, że lepiej będzie zrezygnować ze zgrupowania".
Plotki transferowe wpływają na piłkarzy?: „Zawodnicy wiedzą, że ja nie zawracam tym sobie głowy, więc to nie powinno ich martwić. Staram się zrobić jak najlepszy sezon z tymi piłkarzami. A im przez myśl nie przechodzi nic dziwnego. Nie wchodzę w plotki, bo niczego nie ma rzeczy. Nie robimy nic w związku z nadchodzącym sezonem i nie mogę brać odpowiedzialności za wszystkie nazwiska".
Dlaczego nikt z rezerw nie zastąpi kontuzjowanych stoperów?: „Jeśli będziemy mieć jakąś potrzebę na środku obrony, oprócz Bartry i Mascherano mamy jeszcze Adriano, Busquetsa i Songa".
Liga jest już stracona?: „Oczekuję, że jeśli będziemy mieć czas na odpoczynek i odwrócenie sytuacji, możemy powalczyć o wszystko. Mając przed sobą 30 czy 33 punkty do ugrania, możemy jeszcze dogonić tych, którzy są przed nami".
Komentarze (218)