Brazylijczyk Dani Alves w wywiadzie dla Gol TV wypowiedział się na temat zbliżającego się meczu z Realem Madryt.
Czym jest El Clásico?: „Klasyk to najlepsze spotkanie, jakie można rozegrać, nie licząc finałów. Dla zawodnika, który naprawdę lubi futbol, to jest upragniony mecz. Kiedy zaczynasz grać w piłkę, kiedy to staje się twoim zawodem, kiedy stajesz się profesjonalnym sportowcem, El Clásico jest najlepszym, co może ci się przytrafić i pragniesz w nim grać. Gdy w krótkim okresie graliśmy cztery czy pięć meczów z Realem, byłem szczęśliwy i zadowolony, bo to jest moje ulubione spotkanie".
Większa presja w tego typu meczach: „Wiemy, że ogląda nas cały świat. Ty musisz zagrać mecz swojego życia, bo wiele osób ma nadzieję, że to zrobisz. W tym tkwi twoja koncentracja, w świadomości, że wielu ludzi oczekuje, iż w tym spotkaniu zobaczy twoją najlepszą wersję".
Wspomnienia z 6:2 na Bernabéu: „To było historyczne spotkanie dla kibiców. Warte tylko trzy punkty, tak samo, jakbyśmy wygrali 1:0. Dla kibiców to istotne, że wygraliśmy 6:2 na Bernabéu, dla mnie liczą się trzy punkty. Ja jestem z tych, którym nic nie mówi awans do kolejnej rundy. Dla mnie wymowne są trofea, które podnoszę, medale, które zawiesza się mi na szyi, a także puchary i repliki, które mam w swoim domu. Reszta niewiele mi mówi".
Cristiano Ronaldo i Gareth Bale naprzeciwko: „To, co mnie rusza, to rywalizacja z lepszymi, nie z kimś gorszym ode mnie. To właśnie to, że mierzę się z najlepszymi, napędza mnie w moim zawodzie, bo dużo się przygotowuję do tych pojedynków. Gdybym nie stawał naprzeciwko najlepszych, nie grałbym w Barcelonie, tylko w drużynie z mojej miejscowości, bo tam nie mógłbym się z nikim zmierzyć. Uwielbiam sprawdzać się na tle najlepszych, to mnie motywuje w moim zawodzie".
Komentarze (48)