Chilijczyk był gwiazdą w Klasyku w pierwszej rundzie na Camp Nou, strzelając bramkę dającą wynik 2:0. Zawodnik odniósł się do tej akcji, którą precyzyjnie zdefiniował jako „coś historycznego dla klubu".
Ligowy Klasyk w pierwszej rundzie na Camp Nou miał jedną nazwę: Alexis Sánchez. „9" Barçy przypieczętował zwycięstwo popularną „wazeliną" w 78. minucie meczu. Tuż przed wizytą Barçy na Bernabéu Alexis wspomina najbardziej wyjątkowy moment. „To bardzo dużo dla mnie znaczy jako zawodnika. Był bardzo ładny, było 2:0 i nikt się tego nie spodziewał. Ten gol sprawił, że byłem szczęśliwy, i dał spokój drużynie", powiedział w wywiadzie dla www.fcbarcelona.cat.
Alexis Sánchez był bardzo świadomy tej akcji i dokładnie ją opisał. „To była akcja Xaviego, który podał do Neymara. Widziałem, że wystarczy, iż dostanę piłkę, pobiegłem po przekątnej na wolną przestrzeń, a Varane razem ze mną. Gdybym miał uderzyć obok niego, to byłoby trudniejsze. Więc chciałem znaleźć jakąś lukę. Widziałem, że bramkarz wyszedł nieco dalej, powiedziałem sobie: jest okazja".
„I udało się, to był bardzo ładny gol dla mnie i dla ludzi. A na dodatek z Realem w Klasyku, co jest historycznym wydarzeniem dla klubu", podsumowuje Alexis.
Komentarze (95)