Były arbiter hiszpański, Iturralde González, skomentował po wczorajszym meczu Realu z Barçą postawę swojego kolegi po fachu, Undiano Mallenco. Jego zdaniem sposób prowadzenia meczu przez sędziego z Pampeluny był „nadzwyczajny".
González w wypowiedzi dla katalońskiej rozgłośni RAC1 bronił decyzji podjętych przez Mallenco w czasie spotkania, przypominając, że zanim arbiter niedzielnego spotkania został wyznaczony, obydwie ekipy zgodziły się na wybór Mallenco po wcześniejszym uzgodnieniu decyzji: „Clos Gómez nie został wybrany, ponieważ dzwoniłem do niego i przyznał, że nie podjął jeszcze decyzji, zaś Komitet ds. Sędziów nie zdążył się spotkać do tamtej pory".
Iturralde, który sędziował wiele spotkań o podobnym cieżarze gatunkowym, ocenił sędziowanie Mallenco jako „doskonałe, nadzwyczajne. To właśnie dlatego Undiano był desygnowany na mundial i EURO zamiast mnie, ponieważ ma lepsze wyczucie co do takich meczów, kartek, ja bywałem bardziej porywczy".
Przeciwny wypowiedzi Ramosa
González był przeciwny reakcji Sergio Ramosa, który wspólnie z Cristiano Ronaldo kwestionował pracę arbitra Klasyku, twierdząc, że sędzia z Navarry nie powinien być rozjemcą spotkań Realu co najmniej do końca sezonu. „Mówiąc to, czyni swojej drużynie niedźwiedzią przysługę, ponieważ i tak nie zrobi tego do końca tego sezonu". Mallenco wyczerpał bowiem wczorajszym spotkaniem dopuszczalny limit sędziowanych meczów jednej drużyny (w tym przypadku Realu). „Ale teraz z kolei ci z Barçy zaczną mówić, że ich skargi zostały zignorowane", dodał były arbiter z Kraju Basków.
Iturralde nieugięcie twierdził również: „Gdybym mógł, desygnowałbym Undiano raz jeszcze, by pokazać, że Komitet Techniczny Sędziów jest niezależny".
Były arbiter opowiadał się również za ukaraniem wyżej wspomnianych zawodników: „Dobrze byłoby, gdyby deklaracje, które usłyszeliśmy, zostały usankcjonowane. Nie dla sędziów, lecz dla całego hiszpańskiego futbolu, ponieważ mawiają, że liga jest uzależniona od arbitrów".
González narzekał również na fakt, że „coraz bardziej zaczyna to przypominać walkę z wiatrakami, ponieważ futbol jest coraz szybszy i nie ma oka ludzkiego, które byłoby w stanie to wychwycić. Sędzia również jest pod wielką kontrolą, nie zawsze jest w stanie temu sprostać".
„Niezwykłe sędziowanie"
Iturralde ubolewał nad faktem dyskusji o kontrowersjach, twierdząc że „w Anglii mówiliby, że był to świetny mecz i chwaliliby się tym na całym świecie. Zamiast tego mamy do czynienia z dyskusją o sędziowaniu, które moim zdaniem było niezwykłe".
Były arbiter zauważył, że poza starciem Pepe - Fàbregas w czasie spotkania nie było wielu brutalnych momentów: „Zawodnicy dobrze o tym wiedzą i potrafią na to spojrzeć z odpowiednim dystansem", jednak jego zdaniem „było to czysto przypadkowe zderzenie, bez złośliwości".
Iturralde porównał karnego po faulu Alvesa na Ronaldo do „karnego z meczu City - Barcelona, który na boisku wygląda jak ewidentny, jednak gdy zobaczysz to w telewizji, jesteś zły na sędziego, ale na żywo zawodnicy akceptują takie deczyje". Hiszpan bronił również decyzji o karnym na Inieście: „Był oczywisty i trochę protestowali tylko dlatego, że była to 86. minuta".
Podsumowując tę wypowiedź, można śmiało stwierdzić, że według Iturralde Gonzáleza brakuje faktów, które mogłyby w ewidentny sposób wpłynąć na negatywną ocenę pracy Undiano Mallenco we wczorajszym El Clásico.
Komentarze (108)