Pomocnik Celty Vigo, wypożyczony na sezon z Barcelony, Rafinha, został praktycznie wykluczony ze środowego meczu przeciwko jego macierzystemu klubowi. Zawodnik cierpi na zapalenie stawu po urazie dużego palca lewej stopy, którego doznał kilka tygodni temu.
Młodszy z braci Alcântara wrócił do indywidualnych treningów w poniedziałek, ale szef sztabu medycznego Celty Vigo zakomunikował trenerowi Luisowi Enrique, że jego gra w tym spotkaniu byłaby bardzo wysokim ryzykiem. „Nie można wykluczyć jego udziału w stu procentach, ale w tym tygodniu są trzy mecze, a nie można znieczulać piłkarza co trzy dni”, wyjaśnił doktor García Cota.
„W niedzielę i poniedziałek nastąpiła duża poprawa, ale zobaczymy, czy będzie mógł pojechać do Barcelony. Jeżeli zagra w środę, istnieje bardzo duże ryzyko, że nie będzie mógł wystąpić w sobotnim meczu. To przekazałem również Luisowi Enrique, bo z medycznego punktu widzenia lepiej jest nie zagrać w środę i w sobotę być praktycznie pozbawionym bólu”, argumentował lekarz.
Na koniec doktor przyznał, że sam piłkarz bardzo rwie się do gry przeciwko swojemu klubowi: „Rafinha chce grać i musiałem mu chłodzić nogę, bo to bardzo bolesny uraz. Moim celem jest, żeby nie było nawrotów”, zakończył.
Ostateczna lista powołanych zawodników Celty pojawi się dopiero w środę. Do tego czasu Luis Enrique będzie się zastanawiał, czy powołać młodego Brazylijczyka.
Komentarze (50)