Bartomeu: Jesteśmy ofiarami wielkiej niesprawiedliwości

Looky

3 kwietnia 2014, 19:00

AS/MD/Marca

483 komentarze

Kilkanaście minut temu zakończyła się konferencja prasowa prezydenta FC Barcelony, Josepa Marii Bartomeu. Głównym tematem była oczywiście decyzja FIFA o nałożeniu na klub sankcji w postaci zakazu transferów do lata 2015 roku.

„5 lutego 2013 roku otrzymaliśmy od FIFA informację o anonimowej skardze w sprawie kontraktu Lee. Następnie otrzymaliśmy kolejny dokument od FIFA dotyczący innych zawodników z La Masíi. Barça odpowiedziała na wszystkie żądania FIFA, przedstawiając wszystkie szczegóły, o które FIFA prosiła. Sankcja została na nas nałożona 28 listopada 2013 roku, a dowiedzieliśmy się o niej cztery miesiące i pięć dni później. Niech każdy interpretuje to jak chce".

„Odbyliśmy spotkanie z naszymi prawnikami i złożymy odwołanie do FIFA w ciągu dziewięciu dni i poprosimy o zawieszenie kary, która nie pozwala nam kupować zawodników. Jeśli FIFA podtrzyma tę sankcję, złożymy kolejne odwołanie, do TAS, byśmy latem i zimą mogli dokonywać transferów".

„Chcę, by było jasne, że Barça w pełni zgadza się z FIFA w sprawie nieletnich, chcemy ich chronić i zapobiec wykorzystywaniu ich do handlu ludźmi, którym zajmują się osoby szukające w tym własnych korzyści. La Masía jest przykładem dla wielu klubów na całym świecie. Z tego powodu Sandro Rosell wysłał do siedziby FIFA list, prosząc o wyjątek od reguły - od artykułu, za jaki nałożona została kara. Były prezydent wnosił, by piłkarze poniżej 18. roku życia mogli dołączać do naszej akademii, która jest ośrodkiem doskonałości i przykładem dla całego świata. Chcę powiedzieć socios i rodziciom dzieci, że jesteśmy oburzeni. FIFA karze nasz 35-letni model i esencję naszego klubu, a wcześniej sama nagradzała nas za La Masíę. Wszystko to pokazała gala Złotej Piłki, gdy w trójce najlepszych byli Messi, Xavi i Iniesta".

„Nie myślimy o tym, by wyrzec się naszego modelu. Będziemy bronić wszystkich dzieci. Wiadomość jest taka, że La Masía jest nietykalna".

Czy został popełniony jakiś błąd lub czy nie była to jakaś opieszałość w działaniu ze strony Barçy?: „Tutaj nie ma żadnej opieszałości w działaniu. Zauważyliśmy natomiast, że na zewnątrz chce się zrobić krzywdę Barcelonie, dlatego badamy to. Pamiętamy przypadki oskarżeń o doping, piłkarza, który nie płacił podatków, i tak dalej. Badamy to i mamy dowody. Znajdziemy osobę lub osoby, które za tym stoją. Tutaj bardzo dobrze wykonuje się swoją pracę, co nie podoba się niektórym ludziom, chcącym to zniszczyć. To się jednak nie uda. Mamy dużo informacji, dokumentacji, dzięki temu dowiemy się, kto za tym stoi. W ostatnich latach cierpimy z wielu powodów, dlatego musimy powiedzieć: dość. Atakują nasz model".

Czy Barça naruszyła artykuł 19 przepisów FIFA?: „Nasi zawodnicy, gdy mieli karty federacji, grali w naszych zespołach. Kiedy FIFA zakomunikowała, że nie mogą grać, ich karty zostały wycofane i już ich nie ma. Zawsze przestrzegaliśmy zasad. Dostosowaliśmy się do wytycznych, jakie otrzymaliśmy od Katalońskiej Federacji Piłkarskiej i Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej. To oznacza, że przepisy nie zostały naruszone".

Planowanie na przyszły sezon. Czy piłkarze są zaniepokojeni?: „Informacja o sankcji pojawiła się wczoraj w południe i jestem przekonany, że wszyscy piłkarze są zaniepokojeni. To pewne. Nie martwimy się przyszłym sezonem. Planowanie jest nadal takie samo".

Spotkanie z Blatterem: „Nie rozmawiałem z nim, ale rozmawiałem z Jeromem Valcke, sekretarzem generalnym FIFA. Oni są zaskoczeni, bo uważają, że kara jest zbyt surowa. Valcke stwierdził, że decyzja Komitetu Dyscyplinarnego jest dziwna. Zobaczymy się w ciągu kilku dni. Powiedział mi, że wróci do Szwajcarii i porozmawia z prawnikami. Chce wiedzieć, co się stało".

Przepisy: „Mamy zawodników z sekcji koszykówki, czy piłki ręcznej. Nie ma problemów. Artykuł 19 nie mówi nic o innych dyscyplinach sportu. Mamy dwóch braci bliźniaków. Pierwszy, koszykarz, może dalej grać, a drugi z piłki nożnej już nie”.

Inne kluby: „Nie będę mówił o innych zespołach, ale sytuacja w Barcelonie istnieje także w innych zespołach. Zarówno tutaj, jak i zagranicą. W Katalonii jest 15 000 dzieci, które nie mogą grać. Jeżeli jest ich tutaj aż tyle, wyobraźcie sobie inną sytuację”.

Śledztwo: „Jesteśmy w trakcie analizy wiarygodności tych dokumentów i zobaczymy, kto kryje się za tym wszystkim. Walczymy o La Masíę. Bardzo cierpimy w ostatnich czasach. Atakuje się nasz model i kiedy będziemy mieć potwierdzone informacje, przedstawimy je i złożymy pozew”.  

Czarna ręka Realu Madryt?: „Nie mogę powiedzieć o kim mowa, a o kim nie. Badamy to. Są dokumenty i gdy zostaną zweryfikowane, zadziałamy z pełną siłą".

Są jakieś nazwiska: „Mamy informacje, dokumenty i w trakcie śledztwa wyjdą nazwiska”.

Proces: „Będziemy odwoływać się od sankcji i uzasadniać, dlaczego się z tym nie zgadzamy”.

Zwykła sprawiedliwość: „Pójdziemy tak daleko, jak będzie trzeba, bo uważamy to za słuszne. Idziemy do samego końca”.

Anonimowa osoba może złożyć donos?: „FIFA ustala zasady i zgadzamy się na nie. To pytanie należy do Blattera”. 

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (483)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze