Trener Tata Martino pojawił się dziś na konferencji prasowej, by wypowiedzieć się na temat jutrzejszego finału Pucharu Króla, w którym jego drużyna zmierzy się z Realem Madryt.
Jak odzyskać zespół?: „Wyjść na boisko, by grać w piłkę i wygrać. Nie ma nic więcej prócz tego meczu".
Stoperzy: „Możemy wziąć pod uwagę trzech zawodników. Dobrze wyglądali na treningu, ale poczekamy do jutra. Bartra powiedział mi dziś, że czuje się dużo lepiej. Nie sądzę, że w Grenadzie przegraliśmy przez problemy z obroną. Puyol? Mam do niego wielki szacunek. Jeśli zagra jutro, będzie to wielki wkład dla drużyny i jego kolegów. Wszyscy chcieliśmy, by każdy zawodnik mógł grać w każdym meczu. Gdy nie ma któregoś ze stoperów, to nie jest idealny stan, ale to, że nie mogą zagrać, nie odejmuje nam szans. Nie wyjdzie na boisko żaden piłkarz, który nie będzie w odpowiednich warunkach".
Idealny mecz: „Musimy odzyskać te momenty z dwóch rozegranych Klasyków. Początek poprzedniego spotkania z Realem pokazuje, jak potrafimy przecierpieć trudny okres. Musimy odtworzyć to w meczu. Barça wydaje mi się bardzo transparentną drużyną. Jeśli zagramy dobrze, wygramy. Jakiś czas temu ten zespół nie tylko grał dobrze, ale też wygrywał. Nigdy nie zwyciężyliśmy, grając źle. Ludzie domagają się czegoś, co już tu było i do czego przyczynili się ci zawodnicy. Rozumiem, o co proszą kibice ten zespół, ale trzeba zrozumieć, że nie możesz być najlepszy na świecie rok w rok. Ci piłkarze wpłynęli na przeszłość i przyszłość historii tego sportu".
Ważne zwycięstwo: „Nie widzę tego jako rewanż za ligę i Ligę Mistrzów. To tytuł, finał i trzeba go wygrać. Trzeba rozwiązać problemy z przeszłości, ale cierpimy z powodu tego, co się stało".
Ocalić sezon: „Nie chcę przykrywać tym finałem tego, czego nie zrobiono, ani przypisywać temu większego znaczenia niż należy. To finał Pucharu Króla. Nie zmieni to odczucia, jakie mamy odnośnie pozostałych dwóch rozgrywek".
Bez Cristiano: „To jeden z najlepszych piłkarzy na świecie i zawsze chcesz go mieć w składzie".
Jak się czuje drużyna: „Nie sądzę, że granie w finałach staje się rutyną. Morale nie będzie naszym problemem".
Klasyki: „Te dwa dotychczasowe były bardzo ładne. To, że wygrałem dwa razy z Realem, wcale mnie nie uspokaja. Kiedy wygrywa się w pucharze, świętuje się to w inny sposób, a te dotychczasowe Klasyki nie posłużyły, by świętować cokolwiek prócz trzech punktów".
Sezon: „Zawodzimy przy wykończeniu akcji, cierpimy na brak futbolu.. Byliśmy nieregularni, czego nie było widać na początku sezonu".
Odczucia: „Mam szansę zdobyć tytuł z tymi chłopakami. Do tego Pucharu Króla podchodzę po sezonie wykonanym z drużyną. W Superpucharze prowadziłem zespół, jednak gra o to trofeum była efektem pracy innych ludzi. Aby wygrać, musimy odnaleźć naszą najlepszą wersję".
Prasa: „To logiczne, że się mówi o moim odejściu. Mówiło się też, że nie dotrwam do Bożego Narodzenia. To cena za bycie tutaj. Nauczyłem się wartościować opinie i informacje. Staram się rozwijać jako profesjonalista i muszę się nauczyć żyć z tym wszystkim".
La Liga: „Dopóki są szanse matematyczne, musimy zrobić wszystko, by o nią powalczyć".
Messi: „Każdy zawodnik, jakkolwiek dobry by nie był, może zagrać słabszy mecz. Messi od wielu lat nosi na plecach zbyt dużą odpowiedzialność i zawsze potrafi sobie z tym radzić. To niesprawiedliwe, że osądza się go po jednym meczu".
Pierwsza bramka: „Zawsze wygodnie jest zdobyć pierwszego gola. Dzięki temu presja ciąży na rywalu, nie zamyka się wtedy z tyłu. Dla nas to zawsze bardzo ważne".
Komentarze (95)