Brazylijczyk udzielił wywiadu przed spotkaniem ćwierćfinałowym w Eurolidze z Galatasaray.
Chwila prawdy nadeszła, najbardziej decydująca faza sezonu. Czy zespół odzyskał dobre odczucia po zwycięstwie nad Rio Natura po trzech porażkach z rzędu?
Tak, wróciliśmy do wygrywania. W obu spotkaniach mieliśmy dobre odczucia po meczu z CAI i Laboral, gdzie czuliśmy się świetnie, ale nie udało nam się wygrać. Były mecze, w których zespół miał trudny okres w grze i nie był w stanie zareagować na czas. Najważniejsze, że wróciliśmy do wygrywania, a drużyna wciąż gra w ten sam sposób co w ostatnich miesiącach.
Czego się nauczyliście po tych porażkach?
W gorszych momentach musisz wiedzieć, jak kontrolować grę, trzeba zmniejszyć prędkość gry, grać bezpieczniej, zmniejszyć liczbę błędów, strat, wymuszonych rzutów i kontynuować grę. W meczach, w których mieliśmy problemy, mieliśmy jeszcze sporo minut, musimy być cierpliwi, dobrze grać i odzyskać swoją grę. Musimy być spokojni i nie możemy zwariować przy decyzjach rzutowych i nie wdawać się w dyskusje z sędziami.
Na początku 2014 roku zespół pokazał, że kiedy gra swoją najlepszą koszykówkę, jest zdolny do wszystkiego.
Tak, na tym etapie Top 16, w super trudnej grupie, gdzie zapewniliśmy sobie pierwsze miejsce oraz przewagę parkietu i nie musieliśmy walczyć do końca o zwycięstwa, wygrywając na bardzo, bardzo skomplikowanych wyjazdach, pokazaliśmy poziom, na jakim możemy grać, jeśli pozostaniemy skoncentrowani.
Czy zespół podchodzi do ćwierćfinałów z bardzo dużą pewnością siebie?
Tak, nie ma wątpliwości i tak musi być. Z przewagą parkietu nie widzę powodu, żebyśmy nie byli pewni siebie, mając ambicją grać w Final Four.
Jakie są mocne strony Galatasaray?
To zespół, który ma wiele indywidualnego talentu, z wieloma graczami, mogącymi zdobywać punkty. To kompletna i niebezpieczna drużyna. Chciałbym podkreślić w tym momencie grę Carlosa Arroyo, który ma szczególnie silną ofensywę, i musimy być czujni, ponieważ podejmuje dużo decyzji.
Kto jeszcze?
Może Erceg, to kolejny gracz, który również gra na wysokim poziomie. Podczas gry przeciwko drużynie z tak szerokim składem w serii play-off trzeba być ostrożnym, ponieważ będzie więcej zawodników wypoczętych. Jest to zespół, który posiada koszykarzy z dużym doświadczeniem w Europie i będzie walczył, aby znaleźć się w Final Four.
Droga do Final Four w Mediolanie wiedzie przez Palau, ponieważ macie przewagę parkietu.
Tak, musimy odrobić pracę domową. Na szczęście mamy przewagę parkietu, a teraz musimy skupić się na pierwszym meczu w serii play-off, który może być decydujący.
Z czterech ćwierćfinałów największym faworytem jest Barcelona. Czy uważasz, że turecka drużyna jest niedoceniana?
Są chyba najbardziej nieregularnym zespołem, ale może dlatego powinniśmy być bardziej ostrożni. Widzieliśmy już wiele razy drużyny będące faworytem, a potem przegrywające serię w play-off przez zbyt duże rozluźnienie w grze z rywalem nie mającym za dużo do powiedzenia i nie posiadającym takiej siły jak Olympiakos czy Panathinaikos, na przykład, którzy zajęli trzecie i czwarte miejsce, i są rywalami, jakich każdy się obawia. Musimy szanować Galatasaray tak samo jak CSKA, ponieważ jeśli będziemy zbytnio rozluźnieni, możemy skomplikować sobie serię.
Teraz przychodzi najważniejszy etap sezonu. Co będzie miało wpływ na zespół, aby wyszedł zwycięsko z nadchodzących wyzwań?
Musimy grać tak, jak chcemy. W obronie musimy dać z siebie wszystko, być bardzo skoncentrowani i unikać błędów, zwłaszcza na poziomie taktycznym. Musimy pomagać sobie w ataku, gdzie mamy wiele opcji, z wieloma graczami, którzy mogą rzucać punkty, więc nie powinniśmy mieć obsesji na tym punkcie, ponieważ punkty przychodzą w sposób naturalny. W obronie musimy grać na sto procent.
Może być klasyk w półfinale, macie rachunki do wyrównania z Realem.
Nie ma żadnych rachunków do wyrównania. Uważam, że w ostatnich latach mecze były wyrównane, ale najpierw musimy pokonać swojego rywala, a oni swojego. Trzeba twardo stąpać po ziemi i skupić się na Galatasaray.
Co byłoby idealnym zakończeniem sezonu?
Wygranie wszystkiego. Jestem osobą, która nawet grając w mniejszych zespołach, zawsze chciała wygrać wszystko.
Komentarze (5)