Trener Rayo Vallecano ironicznie skomentował rzekome zainteresowanie Barcelony jego usługami. Przypominamy, że Paco Jémez jest wymieniany jako jeden z kandydatów do zastąpienia Gerardo Martino na stanowisku trenera katalońskiego klubu.
- Zadzwonię, by być pierwszym na liście. To zaszczyt, że twoje nazwisko się pojawia i wiele drużyn cię chce, jeśli to nie kłamstwo. Możliwe, że to wszystko plotki i spekulacje, które pojawiają się teraz, bo nadszedł na to czas - skomentował Jémez podczas konferencji prasowej.
- Wydaje się, że trener Barcelony odejdzie, ale trzeba poczekać. Ja mówię, że wszystkie moje zmysły są skoncentrowane na Rayo, bo to jest mój obowiązek. Mam jeszcze rok kontraktu i najważniejsze jest, by iść naprzód. Później zobaczymy, co się wydarzy, jednak czymś normalnym będzie, jeśli nic się nie stanie - stwierdził szkoleniowiec.
- To normalne, że pojawiają się nazwiska w okolicy ostatnich meczów, większość z nich jest jednak fałszywa. To coś, co uznaję za naturalne każdego sezonu i dlatego nie będę się na tym skupiał. Ja chcę wygrać te pięć spotkań, które pozostały, i zapewnić zespołowi jak najlepsze miejsce - podkreślił.
- Nazwiska pojawiają się latem, podczas Bożego Narodzenia, zimą i to jest coś normalnego. W piłce nożnej może się wydarzyć wszystko, mogę nawet powiedzieć, że się zmęczyłem i jadę z rodziną gdzie indziej. Nikt nie wie, co się stanie - zakończył.
Komentarze (112)