W programie „Esports en Xarxa" Julio Guillén - człowiek, który odkrył Jordiego Masipa - zapewnił, że bramkarz Barçy B „jest naturalnym następcą Valdésa".
- Jordi Masip ma wystarczającą jakość, by grać w pierwszym zespole Barcelony. Jeśli skupimy się np. na grze nogami, nie ma ani jednego bramkarza w Primera División, który byłby od niego lepszy w tym aspekcie - stwierdził Guillén.
- Kiedy rozpoczynał grę w piłkę, nie był bramkarzem, grał na środku pomocy lub na obronie i robił to naprawdę dobrze. Ale przed treningami widziałem, jak stawał na bramce i też dawał sobie radę. W tamtej chwili zdałem sobie sprawę, że ten chłopak ma odpowiednie umiejętności, by być golkiperem - dodał.
- W zespole cadete już grał na bramce, nawet Real Madryt chciał go sprowadzić. Jednak tydzień później trafił do Barcelony. Na początku nie było łatwo, ponieważ jego ojciec nie bardzo chciał, by Jordi grał na pozycji bramkarza. Lecz po upływie roku trener Masipa, kiedy ten grał jeszcze w polu, potrzebował pilnie bramkarza i postanowiliśmy porozmawiać z jego ojcem, by Jordi mógł spróbować treningów z trenerem bramkarzy. Ostatecznie Masip tak zrobił i już nie opuścił bramki. Teraz zobaczymy, czy przy odrobinie szczęścia trafi do pierwszego zespołu - wyznał Guillén.
- Gdy później skauci Barçy przyjeżdżali, by przyglądać się zawodnikom Mercantil, zawsze ich pytałem, jak idzie Masipowi. Nawet oni mówili mi, że mają nadzieję, iż Jordi będzie następcą Valdésa. Nie tylko jest dobrym bramkarzem, ale ma też ogromną charyzmę - zakończył.
Komentarze (49)