Katalończycy pokonali CSKA, które od drugiej kwarty musiało gonić wynik. Navarro z 20 punktami w ciągu siedemnastu minut był najlepszym zawodnikiem Barçy razem z Lampe, który zdobył 17 punktów. Blaugrana kończy Final Four w Mediolanie na trzecim miejscu i podchodzi do ostatniej części sezonu z celem zdobycia mistrzostwa Hiszpanii.
Skończyć jako trzeci najlepszy zespół w Europie jest wyróżnieniem, ale nie daje to żadnego tytułu ani medalu. FC Barcelona zdeklasowała CSKA Moskwa w finale pocieszenia Final Four w Mediolanie (93:78). W spotkaniu, w którym stawką był zaszczyt i duma, drużyna Pascuala rozkręcała się z każdą minutą, kończąc zwycięstwem rozczarowujący weekend, o jakim zawodnicy będą chcieli szybko zapomnieć. Juan Carlos Navarro z 20 punktami był najlepszym graczem Barçy w meczu, który ma być początkiem odzyskania wiary na ostatnim odcinku sezonu.
Barça rozkręca się z każdą minutą
Wejście w taki mecz jak ten jest skomplikowane i trudne. Myśli wciąż koncentrują się na półfinale i początek zespołu nie był dobry (2:8). Xavi Pascual chciał zapobiec, aby spotkanie jeszcze bardziej się nie skomplikowało i poprosił o przerwę, by uspokoić zawodników oraz przywrócić pewność siebie i zaufanie i stopniowo wrócić do meczu, w którym napięcie jest znacznie niższe (12:14). CSKA kontynuowało swoją grę (13:20), ale pod koniec pierwszej kwarty spotkanie się wyrównało (21:24).
Lampe i Navarro zmieniają obraz meczu
Z upływem minut gra Barçy była bardziej wyrazista. Pojawienie się na parkiecie Juana Carlosa Navarro i Macieja Lampe zmieniło obraz meczu. Dwie trójki z rzędu Polaka dały drużynie Pascuala prowadzenie (32:28), a punkty Navarro, który zdobył ich 10 w drugiej kwarcie, dały Katalończykom najwyższą przewagę dziewięciu oczek (44:35, 17 min.). CSKA wykorzystało jednak kilka błędów katalońskiego zespołu i zmniejszyło różnicę. Do przerwy było 50:47 na korzyść Barçy.
Dobre tempo i rekord Navarro
Po przerwie Navarro wciąż był bohaterem. Zagrał kilka świetnych akcji w ataku, które wywołały aplauz publiczności. Ponadto punkt numer 20 dał dziesięć oczek przewagi Barcelonie (65:55, 25 min.) i indywidualny rekord Navarro. Była to jego 31. trójka w historii Final Four, dzięki czemu przeskoczył w tej klasyfikacji Holdena z 30 takimi rzutami. W ostatniej akcji trzeciej kwarty przy wyniku 69:61 trójką popisał się Pargo i jego zespół zamknął tę część gry z pięcioma punktami straty do Barçy, 64:69.
Komfortowe zakończenie
W ostatniej części meczu zespół czuł się swobodnie i grał najlepiej, jak potrafi. Kiedy drużyna Pascuala gra swoją koszykówkę, jest bardzo trudna do pokonania. W 34. minucie prowadziła 79:70. Lampe nadal dobrze pracował w ataku (17 punktów), a Dorsey zwiększył intensywność w obronie, zatrzymując CSKA. Trójka Marcelinho dała Katalończykom 12 punktów przewagi (82:70) i Messina poprosił o przerwę.
W końcowej fazie mecz był wyrównany, ale wszystko było już rozstrzygnięte. Wynik 93:78 pozwolił drużynie Pascuala zakończyć Final Four jako trzeci najlepszy zespół w Europie i pokazał, że to, co stało się w piątek przeciwko Realowi Madryt, było wypadkiem przy pracy. Teraz czas na walkę o mistrzostwo Hiszpanii.
FCB, 93
CSKA, 78
FC Barcelona (21+29+19+24): Huertas (7), Oleson (8), Papanikolaou (7), Nachbar (9) i Tomić (6) -pierwsza piątka-; Dorsey (9), Sada (2), Abrines (3), Navarro (20), Todorović (0), Hezonja (5), Lampe (17)
CSKA (24+23+17+14): Teodosić (6), Weems (8), Khryapa (2), Vorontsevich (7) i Kaun (13) -pierwsza piątka-; Micov (7), Fridzon (7), Pargo (9), Krstić (11), Hines (8)
Komentarze (29)