Obrońca Valencii nie zmieni swojego stanowiska, dopóki Barça nie zrobi poważnego kroku w jego stronę.
Jeremy Mathieu wyciągnął wnioski z lekcji. Po zainteresowaniu w ostatnim sezonie ze strony Barçy („Jeśli zgłasza się po ciebie taki klub, to nie możesz przegapić tak wielkiej szansy", powiedział rok temu) obrońca Valencii nie chce powiedzieć tym razem ani słowa więcej.
Ceniony na Mestalla francuski obrońca będzie czekał na Barçę, aż ta wykona poważny krok w jego stronę. Jak już ogłosił piłkarz poprzez oficjalne media klubowe, jego stanowisko się nie zmienia: „Moje myśli są w 100% w Valencii".
W ostatnich dniach zawodnik znalazł się pod dużą presją ze strony Valencii z powodu decyzji o swojej przyszłości, a w związku z tym, co wydarzyło się w ubiegłym sezonie, kiedy nie otrzymał konkretnej oferty od katalońskiego klubu, tym razem zdecydował się na zmianę swojego stanowiska. W rzeczywistości, po nieudanym „romansie" z Barçą w ubiegłym sezonie, Mathieu postanowił podpisać nowy kontrakt z Valencią do czerwca 2017 roku.
Jednak w wieku 30 lat Francuz wie, że jeśli Barça silnie zaangażuje się w jego sprowadzenie, to klub pozwoli mu odejść. W przeciwnym razie Mathieu będzie „skupiony w 100% na Valencii".
Komentarze (145)