Mistrz świata z roku 1994, Mazinho, przyznał, że jego syn Rafinha jest dziś bardziej dojrzałym zawodnikiem niż wtedy, gdy grał w zespołach juniorskich Barçy.
- Celta była idealnym miejscem dla jego rozwoju. W tym ważnym dla jego przyszłości roku miał dużo ofert odejścia z Barçy, ale to było idealne posunięcie. Miał trenera, którego już znał, klub, który ja znałem idealnie, rodzinę. I to pomogło. To pozwoliło cudownie mu się rozwinąć. Jesteśmy zadowoleni i wdzięczni - powiedział w rozmowie z Faro de Vigo.
W Celcie, tak jak i w Barcelonie B, Rafinha był kluczowym zawodnikiem. W swoim pierwszym sezonie w Primera División rozegrał 32 spotkania ligowe, w których zdobył cztery bramki i zanotował pięć asyst. Teraz, w wieku 21 lat, pomocnika czeka gra na Camp Nou. Luis Enrique i Mazinho uważają, że jest gotowy, by podjąć się tego wyzwania.
Komentarze (47)