Jako że właściciele PSG zmienili zdanie i zgodzili się negocjować transfer Marquinhosa, dyrekcja sportowa Barçy zdaje sobie sprawę, że nadszedł czas, by nieco przyspieszyć rozmowy i jak najszybciej pozyskać środkowego obrońcę. Obie strony już pracują nad szczegółami przed spotkaniem, do którego ma dojść w najbliższym czasie.
Jak informuje dziś kataloński Sport, agenci Barçy, dyrekcja sportowa PSG i doradca zawodnika znajdują się w stałym kontakcie, mającym na celu doprowadzić do zbliżenia postaw, które na ten moment są od siebie bardzo odległe. Przyjmuje się za pewnik, że transfer obrońcy będzie się składał z kilku etapów, ale kluby starają się, by kontakty były dość płynne.
W biurach Ciutat Esportiva panuje umiarkowany optymizm. Źródła klubowe publicznie przyznają, że Barça ruszyła do ofensywy po Marquinhosa za sprawą Luisa Enrique, który od pierwszego dnia twierdził, iż Brazylijczyk jest piłkarzem pierwszej klasy i trzeba będzie za niego wyłożyć spore pieniądze.
Barça chce rozpocząć formalne negocjacje już w najbliższych dniach. Klub zdaje sobie sprawę, że trzeba będzie zainwestować poważną sumę. Szacuje się wydatek rzędu 35 milionów euro, choć Katalończycy liczą na to, że część tej kwoty uda się zawrzeć w formie bonusów, by jak najbardziej obniżyć końcowy koszt.
Na razie nie wiadomo zbyt wiele na temat postawy Paris Saint-Germain. We Francji mówi się, że klub ze stolicy chce uzyskać 45 milionów euro ze sprzedaży zawodnika. Pamięta się również, że Barça nie chciała usiąść do rozmów w sprawie transferu Alexisa Sáncheza, co PSG może teraz wykorzystać.
Komentarze (114)