Wielkie są oczekiwania wobec Luisa Enrique i tego, co wniesie do Barçy, aby drużyna odzyskała swoją najlepszą formę w decydującej fazie sezonu. W oczekiwaniu na więcej transferów nikt nie ma wątpliwości, że intensywność treningów i meczów będzie stała.
Sam trener podczas swojej prezentacji i w wywiadzie dla Barça TV zaznaczył, że chce, aby „zawodnicy kończyli treningi zmęczeni". Lucho chce, aby jego podopieczni dawali z siebie wszystko, a już tym bardziej podczas meczów. Kiedy tylko zauważy, że jakiemuś zawodnikowi kończy się zapas energii, natychmiast wpuści do gry kogoś innego.
Taka jest polityka Luisa Enrique i znajduje ona swoje odzwierciedlenie w praktyce w pięciu ostatnich sezonach, kiedy przez trzy lata był on trenerem Barçy B (2008-11), jeden rok szkoleniowcem Romy (2011-12), a ostatnio prowadził Celtę.
Rzadko zdarzało się, aby przez pierwszą godzinę gry Luis Enrique nie sięgnął do zasobów z ławki rezerwowych. Pierwszej zmiany w ostatnim roku w Barçy B dokonywał około 57. minuty, w Romie około 60., a w Vigo około 58. minuty. Druga zmiana była robiona pomiędzy 65. a 68. minutą, a ostatnia była wprowadzana do 77. minuty gry.
W porównaniu do Gerardo Martino różnice pomiędzy ostatnimi trenerami Azulgrany są wyraźne. Pep Guardiola wprowadzał pierwszą zmianę krótko po Lucho i podobnie jak on wykorzystywał wszystkie zmiany. Tito Vilanova wstrzymywał się z pierwszą zmiana do 62. minuty w lidze i 68. w Lidze Mistrzów. Trzecią zostawiał na ostatnie dziesięć minut gry.
Jeśli Luis Enrique podtrzyma swoje zwyczaje, to kibice Barcelony z pewnością zauważą zmiany względem polityki Gerardo Martino. Argentyński trener robił pierwszą zmianę około 64. minuty w lidze i 71. w Lidze Mistrzów, czyli w czasie, kiedy Luis Enrique był już po drugiej zmianie i zbliżał się do trzeciej, którą były trener Barcelony zostawiał do 85. minuty, jeśli w ogóle się na nią decydował.
Nie zdecydował się na trzecią zmianę podczas siedmiu meczów w lidze oraz pięciu na dziesięć spotkań w Lidze Mistrzów, włączając w to dwa pojedynki z City i dwa przeciwko Atlético. Brak tych zmian przy wielu okazjach miał negatywny wpływ na obraz gry, jednak wraz z nadejściem Lucho taka praktyka przejdzie już raczej do historii.
0:4 i żadnej zmiany
Luis Enrique zawsze robił trzy zmiany podczas swojego ostatniego roku w Barçy B oraz w 37 na 38 meczów w Celcie. W Romie w Serie A uczynił to w 36 na 38 kolejek, a jedynie przeciwko Lecce nie zrobił żadnej zmiany. Ówczesna drużyna Juana Cuadrado wygrywała wtedy 3:0 do przerwy, a w 56. minucie zdobyła gola na 4:0. Nie robiąc zmian, Lucho chciał przekazać swoim podopiecznym gorzką wiadomość w związku z ich najgorszym meczem. W końcówce Bojan i Lamela zdobyli gole na 1:4 i 2:4 (w 88. i 90. minucie).
Komentarze (68)