W wywiadzie dla amerykańskiego magazynu Sports Illustrated Gerard Piqué odpowiedział na kilka pytań, związanych głównie z mundialem w Brazylii. Zapytany o Vicente del Bosque, nie miał wątpliwości, nazywając go „najlepszym szkoleniowcem w historii".
Grupa B: „To naprawdę trudna grupa. Pierwsze spotkanie będzie rewanżem za finał z 2010 roku, co czyni je jeszcze ważniejszym. Później mamy Chile, trudny do pokonania zespół, zakładają wysoki pressing i grają bardzo intensywnie. Australia jest chyba najprostszym przeciwnikiem, ale nigdy nic nie wiadomo".
Holandia: „Będzie inaczej niż w 2010. To był finał, a oni grali bardzo dobrze przez całe mistrzostwa. Próbowali nieco zmienić swój styl gry, pod wpływem decyzji trenera bądź zawodników. Nie wyszło im to na dobre, ponieważ zasłużyliśmy na zwycięstwo w finale, byliśmy lepszą drużyną. Próbowali nas powstrzymać, posiadają ogromną jakość, nie musieli grać tak agresywnie, jak robili to wtedy. Zobaczymy, co wydarzy się w tym roku".
6 bramek straconych w 19 spotkaniach Euro i mundialu: „Jesteśmy znani ze swojej pięknej gry, ale naszym najsilniejszym punktem jest to, że mamy solidną defensywę. Z Busquetsem i Xabim Alonso, dwójką defensywnych pomocników, która potrafi znakomicie grać, tworzymy wspaniałą linię obronną. W takich turniejach ważne jest, aby zachować czyste konto, bo jeśli zdobędziesz gola, awansujesz dalej".
Gwiazdy w kadrze Hiszpanii: „Mamy szczęście, najlepszym piłkarzem świata jest Messi, drugi jest Cristiano, i choć nie mamy żadnego z nich, to trzeci, czwarty, piąty grają u nas. Mamy Iniestę, Xaviego, wielu innych. Posiadamy wyrównaną kadrę, nie mamy jednej gwiazdy otoczonej grupką przeciętnych zawodników".
Zaawansowany wiek Xaviego: „Przybywa na mundial w bardzo dobrej formie, nie musi być silny i szybki przy swoim stylu gry. Potrzebuje koncentracji i umiejętności szybkiego myślenia. Xavi nigdy nie biega, nadaje rytm grze, ale sam pozostaje w cieniu".
Del Bosque: „Myślę, że to najlepszy trener w historii. Wygrywał dwa razy Ligę Mistrzów z Realem, wygrał mundial i Mistrzostwa Europy. Zdobył wszystko z klubem i z reprezentacją, jest również bardzo skromny, niczym osoba z prowincji. Posiada zespół złożony z wielu gwiazd, jest o to spokojny. Przegraliśmy w pierwszym spotkaniu ze Szwajcarią na mundialu w RPA, a on powiedział: „Spokojnie, możemy awansować". Nie chce być gwiazdą i być w centrum wszystkiego, nie jest typowym aktorem pierwszego planu. Pragnie pozostać z boku. To wielki szkoleniowiec, rozumie zawodników, ponieważ sam był piłkarzem i wie, że musi umieć znaleźć z nimi wspólny język".
Czy chciałby zostać prezydentem Barçy: „Nie wiem, jest zbyt wczesnie, by o tym myśleć. Barça to moje życie, od urodzenia jestem jej socio. Kocham ten sport i ten klub. Jako zawodnik nigdy nie możesz przewidzieć, co stanie się za 10 lat, ale chcę pozostać wewnątrz tego klubu na zawsze".
Komentarze (40)