Kontuzje nie powstrzymują Jordiego Alby

Daniel Olbryś

12 czerwca 2014, 16:45

AS

19 komentarzy

Na chwilę przed rozpoczęciem mundialu w Brazylii Jordi Alba nie przestaje cierpieć z powodu różnych kontuzji. Z początku lewemu obrońcy doskwierał odcisk na lewej stopie, niedawno zaś rozbolał go ząb mądrości. Możliwe, że problemy ze zdrowiem odbiorą Albie możliwość gry w pierwszych meczach MŚ, choć sztab medyczny Hiszpanii robi, co może, by tak się nie stało.

O kontuzjach Jordiego Alby nie jest głośno. Lewy obrońca, jedyny w kadrze Hiszpanii na mundial, nie jest w stanie trenować z powodu różnych urazów. Pierwszym z nich był odcisk na lewej stopie, powstały w wyniku gry w nowych butach w meczu towarzyskim przeciwko Salwadorowi. Niedawno zaś Albę rozbolał ząb mądrości, który niejako przedłuża pasmo nieszczęść. Największym problemem jest to, że ewentualna kontuzja Jordiego byłaby twardym orzechem do zgryzienia dla Del Bosque, który na lewej obronie musiałby ustawić nominalnego prawego defensora, Césara Azpilicuetę. 

Na chwilę obecną wydaje się, że nie będzie to konieczne, ponieważ po wizycie u dentysty bóle zębów u Alby ustąpiły. Jednak przy problemach z zębami nigdy nic nie wiadomo. Jeżeli ból powróci, konieczne będzie wyleczenie go za pomocą antybiotyków, co niesie ze sobą spore ryzyko: pierwszym z nich może być ewentualny wpływ leków na zdrowie zawodnika, drugim - możliwy pozytywny wynik kontroli antydopingowej, jako że niektóre z leków posiadają tego typu substancje. Choć istnieje możliwość podania leków dopuszczonych przez FIFA, nie będą one tak efektywne i mogą opóźnić powrót lewego obrońcy do zdrowia.

Faktem jest jednak, że nawet jeśli Jordi Alba koniec końców zagra przeciwko Holandii, co wydaje się bardzo prawdopodobne, zrobi to po tygodniu, w którym nie tylko nie mógł trenować, ale również wypocząć w należytym stopniu. Dlatego też Del Bosque jest żywo przejęty tematem. Hiszpania potrzebuje Jordiego Alby, ale tylko w sytuacji, gdy będzie on w stanie pomóc drużynie. W przeciwnym razie najbardziej sensownym rozwiązaniem byłoby wystawienie Azpilicuety na lewej i Juanfrana na prawej obronie. W razie czego zawsze w odwodzie pozostaje Sergio Ramos, posiadający doświadczenie w grze na pozycji bocznego obrońcy.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (19)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze