Jak poinformowała wczoraj La Vanguardia, Messi uregulował swoje zobowiązania wobec Urzędu Skarbowego.
Według wspomnianego dziennika Messi wpłacił w piątek 22 miliony euro, aby uregulować swoje zobowiązania wobec Skarbu Państwa. Chodzi o niezapłacone podatki od dochodów z praw do wizerunku w latach 2010, 2011 i 2012.
Wpłata tej sumy jest niezależna od procesu sądowego, który jest w toku i dotyczy uchylania się od zapłaty podatku w latach 2007-2009. Przypominamy, że w minionym tygodniu prokuratura poprosiła sąd o odłożenie ad acta sprawy Leo Messiego.
Wcześniej prawni reprezentanci piłkarza wpłacili do Urzędu Podatkowego poręczenie w wysokości 25 milionów euro, które zostało teraz wykorzystane do uregulowania zobowiązań.
Marca: Messi będzie musiał zapłacić 32,9 miliona euro
Nieco inne informacje posiada madrycka Marca. Według tego dziennika Leo dopiero zapłaci 25 milionów, by uregulować zobowiązania za lata 2010-2012. Wpłaty będą dokonywane w ciągu pięciu lat z poręczenia na taką kwotę, jednak na tę chwilę nie przelano jeszcze żadnej raty. Pierwsza wpłata nastąpi za kilka miesięcy, a ostatnia w 2018 roku.
Dodatkowo Argentyńczyka czeka kara za niezapłacenie 5,2 miliona euro w latach wcześniejszych (2007-2009). Dzięki współpracy piłkarza z Urzędem Skarbowym, której dowodem jest złożenie dobrowolnej deklaracji uzupełniającej, można podejrzewać, że zostanie nałożona na niego mniejsza grzywna, czyli 65% niezapłaconej kwoty. Jeśli tak się stanie, Messi będzie musiał uiścić dodatkowo 2,7 miliona euro. Łącznie, razem ze wspomnianymi 25 milionami, czeka go wydatek rzędu niespełna 33 milionów euro.
Komentarze (64)