Już dzisiaj o godzinie 19:15 w Palau Blaugrana trzecia odsłona El Clásico w wielkim finale Ligi Endesa.
Xavi Pascual rozmawiał w poniedziałek z mediami przed meczem z Realem Madryt. Dla trenera z Gavy oczywiste było, że Palau musi być i będzie bardzo ważne i starał się wyjaśnić, co myśli na temat zarzutów w kwestii sędziowania, które pojawiły się po pierwszym spotkaniu.
„Madryt wykorzysta nasze błędy. Bardzo wysokie tempo sprawia, że musisz robić wszystko dokładnie. Musimy być skoncentrowani. Kontrolowanie emocji to podstawa", powiedział Pascual, który odniósł się także do zwycięstwa w pierwszym meczu: „Osiągnęliśmy cel, jakim było wygranie przynajmniej jednego spotkania w Madrycie".
Magiczny wieczór
„We wtorek Palau musi być niewiarygodne, to musi być magiczna noc. Trzeba dostosować poziom naszej gry do atmosfery w Palau. Przy pomocy publiczności musimy zagrać dobry mecz po obu stronach parkietu", analizował trener, który dodał, że „nigdy nie wiadomo, co może się zdarzyć, ale prawdą jest, że w dwóch pierwszych spotkaniach wygrał ten zespół, który je lepiej rozpoczął. Musimy dobrze wejść w mecz, ale jesteśmy też w stanie odwrócić jego losy. Trzeba kontrolować zbiórki, faule, straty i trzeba walczyć o każdą piłkę".
Szacunek dla sędziów
Po pierwszym meczu w Madrycie, zwycięskim dla Barçy, kwestionowano pracę sędziów. Xavi Pascual chciał skomentować i wyjaśnić, co o tym wszystkim myśli. „Padło oskarżenie pod adresem klubu, a także powiedziano, że ACB jest manipulowane. Nie wiem, czy ACB coś z tym zrobi, czy o tym zapomni. Nie mamy nic wspólnego z wyznaczaniem sędziów", powiedział trener katalońskiego klubu, który dodał, że „nie wiem, czy na wynik drugiego spotkania też miało wpływ wyznaczanie sędziów. Nie dowiemy się".
W każdym razie Pascual nie chce prowadzić żadnej wojny: „Nie chciałem o tym mówić przed meczem, ale nie możemy siedzieć bezczynnie z założonymi rękami. Profesjonalizm sędziów powinien być ponad tym wszystkim".
Komentarze (2)