Pierwszy zdobyty przez Neymara gol w meczu przeciwko Kamerunowi był setnym trafieniem zanotowanym na tegorocznych mistrzostwach świata w Brazylii.
Co więcej, było to jubileuszowe setne spotkanie reprezentacji Brazylii w finałach mistrzostw świata, a gwiazda Barçy dołożyła jeszcze jedną bramkę i może pochwalić się już 35 golami zdobytymi dla dorosłej reprezentacji Canarinhos. Wynik ten plasuje go na szóstej pozycji w rankingu najskuteczniejszych strzelców kadry. Na pierwszym miejscu z 77 bramkami znajduje się jeden z najlepszych piłkarzy w historii futbolu - Pelé.
Przed rozpoczęciem turnieju w Brazylii dużo mówiło się o tym, że jego największą gwiazdą może zostać Leo Messi. Jednak kolejne spotkania za nami i wydaje się, że to Neymar jest bliżej tytułu najlepszego piłkarza mistrzostw. Nie chodzi o to, że Messi nie gra dobrze, gdyż zanotował dwa trafienia w dwóch meczach dla swojej reprezentacji. To fenomenalny poziom prezentowany przez napastnika Brazylii skłania do takich refleksji.
Na chwilę obecną Neymar jest królem strzelców turnieju z czterema bramkami na koncie. Za jego plecami plasują się Benzema, Müller, Robben, Emer Valencia oraz Van Persie, którzy zdobyli po trzy gole.
W meczu przeciwko Kamerunowi, tak samo jak miało to miejsce w spotkaniach z Chorwacją i Meksykiem, to Neymar był największym zagrożeniem dla bramki rywala. Crack Barçy znajdował się w bardzo dobrej dyspozycji fizycznej. Jego grę cechowała pomysłowość, a on sam był wszędobylski, pojawiając się często na bokach i w środku boiska. Wynik spotkania otworzył, wykorzystując świetne podanie z lewej strony od Luiza Gustavo. Gwiazdor Canarinhos, znajdując się w okolicach jedenastego metra, perfekcyjnie dostawił stopę do mocno zagranej piłki, wobec czego bramkarz był kompletnie bezradny.
Chwilę po zdobyciu bramki Neymar mógł podwyższyć wynik. Zawodnik oddał piekielnie silny strzał z woleja, jednak tym razem na posterunku znajdował się kameruński bramkarz, który sparował piłkę na rzut rożny. Brazylijczyk czuł się na boisku niezwykle komfortowo, fundując widzom wspaniałe widowisko w swoim wykonaniu. Przez chwilę wydawało się, że nieprzyjemne starcie z Nyomem jest w stanie zakłócić świetny występ Neya, lecz nic z tych rzeczy. Warto jeszcze przypomnieć, że pomiędzy tą dwójką graczy już w zeszłym sezonie Primera Divisón doszło do niesportowych zachowań.
Na dziesięć minut przed zakończeniem pierwszej połowy spotkania Brazylijczyk dołożył swoją drugą bramkę, dzięki czemu ponownie wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie. Neymar z piłką przy nodze zszedł z lewej strony boiska do środka, po czym bardzo precyzyjnym i silnym strzałem posłał futbolówkę w krótki róg bramki, co całkowicie zaskoczyło kameruńskiego bramkarza, który spodziewał się strzału na dalszy słupek.
Do końca pierwszej połowy gwiazda Canarinhos jeszcze nie raz podniosła wszystkich fanów z miejsc, popisując się przeróżnymi sztuczkami technicznymi.
W drugiej części spotkania występ Neya był już bardziej dyskretny, a Luiz Felipe Scolari zdecydował się oszczędzać swojego kluczowego gracza i w jego miejsce wprowadził Williana. Brazylia w 1/8 finału zmierzy się z waleczną drużyną Alexisa Sáncheza - Chile.
Komentarze (95)