Dziś odbyła się konferencja prasowa Josepa Marii Bartomeu, podczas której prezydent klubu podsumował miniony sezon, a także wypowiedział się na temat najbliższej przyszłości. Po krótkim przemówieniu Bartomeu przyszedł czas na pytania dziennikarzy.
Wypowiedź prezydenta
„To był rok pełen kontrastów, pozasportowej polemiki, zmian instytucjonalnych, rozczarowań sportowych oraz pewnych tragicznych wiadomości. Niektóre dało się przewidzieć, inne były niesprawiedliwie i nieoczekiwane. Były też dobre aspekty, jak kwestie ekonomiczne czy socjalne".
„Podsumowując, powiedziałbym, że Barça była zdolna przetrwać rok taki jak ten i to jest dowód na dojrzałość instytucji".
„Dla naszej drużyny nie jest wystarczające zdobycie Superpucharu i Pucharu Katalonii".
„Mogę powiedzieć, że przyszły rok będzie kolejnym rokiem zysków, redukcji długu i rekordowych wpływów".
„Jesteśmy odpowiedzialnym zarządem. Podczas pięciu miesięcy mojej prezydentury podjęliśmy różne decyzje, wszystkie z myślą o tym, by klub był szanowany i znajdował się w czołówce na poziomie sportowym. Mamy plan, którego będziemy się trzymać. Po pierwsze, poprawić konkurencyjność każdej sekcji. Po drugie, rozpocząć projekt Espai Barça. Po trzecie, kontynuować strategię ekonomiczną z ostatnich lat, która sprawiła, że znajdujemy się w stabilnej sytuacji. Po czwarte, wzmocnić obszar wykonawczy, aby jeszcze skuteczniej zarządzać klubem. Po piąte, wzmocnimy naszą obecność w organizacjach międzynarodowych. Po szóste, będziemy rozwijać akcje lokalne naszej fundacji. Po siódme, ukończymy projekt „Wiek XXI" związany z penyami, by podnieśc ich rangę".
„Nasze zarządzanie nie będzie głośne, lecz rozważne i stabilne".
Pytania dziennikarzy
Luis Suárez: „Pracujemy nad głęboką renowacją i nie mogę wyjawić, jakie transfery negocjujemy. Pewne sprawy są rozpoczęte, jednak nie możemy wyjawić żadnej informacji".
Xavi: „Na temat Xaviego przeczytałem w mediach wiele rzeczy. Wczoraj Zubi wyjaśnił to bardzo dobrze. Uszanujemy to, co on postanowi. Ma miejsce w naszej drużynie i obowiązujący kontrakt z Barçą. W dniu, w którym odejdzie, przejdzie do historii jako najlepszy gracz tego klubu. Zdobył sobie prawo do podejmowania decyzji i cokolwiek nie postanowi, pomożemy mu. Xavi wróci do Barçy za parę lat, bo będziemy mieć z niego świetnego trenera".
Pieniądze na transfery: „Teraz, kiedy jesteśmy w trakcie okna transferowego, nie chcę mówić o liczbach. Mogę jednak powiedzieć, że klub ma zdolność ekonomiczną do przeprowadzenia każdego transferu, jaki będzie potrzebny. Klub będzie w stanie pokryć wszelkie operacje. Nie określę żadnej konkretnej kwoty. Trwają negocjacje i lepiej nie dawać wskazówek innym stronom".
Finalny projekt: „Mamy nazwiska, mamy zawodników i negocjujemy. W latach, w których trwają mistrzostwa, niektóre kluby czekają i myślę, że wiele kwestii nabierze tempa po zakończeniu turnieju lub gdy większość drużyn zostanie wyeliminowana. Nie pracuję nad negocjacjami, ale dotyczą one nazwisk, które napawają mnie nadzieją. Są to zawodnicy uzgodnieni z Luisem Enrique i z trenerami. Wczoraj Zubi powiedział już, że ma upatrzonych stoperów, lecz nie możemy wyjawić ich nazwisk".
Neymargate: „Jesteśmy spokojni. Zrobiliśmy wszystko dobrze. Prokuratura ma swoją interpretację, a my swoją. 22 lipca będą zeznania i jeśli w tym przypadku prawda wyjdzie na jaw, będzie to z korzyścią dla Barçy. W ostatnich dniach sąd poprosił o więcej informacji i to jest dobre, gdyż świadczy o tym, że sąd chce się dowiedzieć, co się wydarzyło. Oskarżenie nie spędza mi snu z powiek. Nie boję się, bycie podejrzanym oznacza, że trzeba zeznawać. Jeśli nas oskarżą, pójdziemy do sądu wyjaśnić, jak działaliśmy przy transferze Neymara. Prawda na ten temat będzie korzystna dla wszystkich. Jeśli sąd uzna, że trzeba mnie oskarżyć, nie będzie dymisji z mojej strony".
Przeprosiny Luisa Suáreza: „To zawodnik Liverpoolu i niewiele mogę o nim powiedzieć. Należy do innej drużyny, do rywala. Ale na temat tego, co zrobił, mogę wyrazić swoje zdanie, bo wszyscy jesteśmy ludźmi futbolu. Przeprosiny to dobra decyzja, gdyż kiedy człowiek popełnia błąd, musi poprosić o wybaczenie. Dobrze, że to zrobił, ponieważ to pomaga futbolowi i rywalizacji. Przyznanie się do błędu jest ważnym krokiem".
Cesc Fàbregas: „Miałem duży udział przy transferze Cesca. To był zawodnik, którego chciał Pep Guardiola oraz sekretariat techniczny, i ciężko było go sprowadzić. Zachowaliśmy się wobec niego bardzo dobrze, to wspaniały zawodnik. Zmiana drużyny to dla niego dobra decyzja. Jeśli go zapytacie, na pewno jest zachwycony i powiedziałby, że dobrze go potraktowaliśmy".
„Czarna ręka": „Nigdy nie powiedzieliśmy, że coś takiego istnieje. Mamy podejrzenia co do tego, kto rozpoczął proces FIFA przeciwko Barcelonie. Ale zanim zaczniemy o tym mówić, wolałbym rozwiązać tę kwestię z FIFA. Później do końca damy z siebie wszystko. FIFA powołała nas na wstępne przesłuchanie 19 sierpnia, byśmy mogli wyjaśnić, co się wydarzyło".
„Co do sprawy Neymara, chodzi o socio, który chce więcej informacji. Doniesienie socio było spowodowane podejrzeniem defraudacji. To już jest sprawa zamknięta, nic takiego nie miało miejsca. Prokuratura nie znalazła żadnej defraudacji funduszy, ale stwierdziła na podstawie interpretacji ekonomiczno-prawnej tego kontraktu, że mogło zostać popełnione przestępstwo podatkowe".
Treningi w zeszłym sezonie: „Nie wiem, co wyszło do prasy. Ja wiem to, co mówili nam trenerzy i Andoni Zubizarreta, i to należy do prywatności klubu. Nie mam żadnych wątpliwości co do wykonanej pracy".
Klauzula poufności w kontraktach: „W tym sezonie pewne kwoty były ujawniane, np. przy transferze ter Stegena. Jeśli chodzi o Rakiticia, Sevilla poprosiła nas, byśmy tego nie robili, tak samo w przypadku Bravo. Po zakończeniu okna transferowego wszystko wyjaśnimy. Taka prośba została wystosowana, by nie wpłynęło to na inne operacje tego lata".
„Na piłkarskim rynku jesteśmy jednym z nielicznych klubów, które wyjaśniają kwoty transferów. Pozostałe drużyny, które mają właścicieli, nigdy tego nie mówią. Tutaj jest inaczej i kiedy możemy, robimy to. 30 sierpnia wygasają klauzule poufności. Nasi socios zawsze powinni znać kwoty naszych inwestycji".
Transfer Messiego: „Nie jest na sprzedaż. Oczywiste wydaje mi się, że Messi nie chce odejść, niedawno dostosowaliśmy jego kontrakt i jest bardzo zadowolony. Życzę mu powodzenia na mundialu, zobaczymy, czy mu dobrze pójdzie z Argentyną".
Spotkanie z Liverpoolem: „Od tygodni i miesięcy mamy wiele podróży, ale nie możemy o tym mówić. Staramy się to przeprowadzać jak najbardziej dyskretnie".
Alexis: „Otrzymaliśmy propozycje, by Alexis zmienił drużynę. Jest wiele zainteresowanych klubów. To zawodnik, który znajduje się na rynku, ludzie go obserwują, ale my na niego liczymy. Zagrał świetny sezon i mamy go w planach na kolejny, jednak prawdą jest też, że wiele zespołów dzwoni do nas w sprawie jego transferu".
Dymisja Rosella: „To był prezydent, który dobrze wykonywał pracę. Odszedł z powodów, o których powiedział".
Spójnośc zarządu: „W czerwcu odeszło dwóch członków zarządu. Eduard Coll wyjaśnił swoje powody i jestem mu wdzięczny za to, co zrobił. Nie przewiduję zmian w zarządzie. Jest nas 18 i nie sądzę, by ktoś dołączył. Ten zespół ludzi jest w stanie dążyć do perfekcji".
Futbol młodzieżowy, odejśie Amora i Puiga: „Jestesmy bardzo wdzięczni Guillermo Amorowi za jego pracę, ale pewne etapy się kończą i trzeba wprowadzić nowe osoby lub nowe sposoby kierowania. Postanowiliśmy z Zubizarretą, Mestre i Cierco, że ten etap się zakończył i chcieliśmy zacząć nowy, z nowymi ludźmi. Powody pozostaną tajemnicą spotkań z Amorem. On je zna i ja również. Zaproponowaliśmy mu pracę w szkółkach Barçy, będę nalegał, aby został w klubie i pracował przy szkółkach na całym świecie. Co do Alberta Puiga, doszliśmy do porozumienia, by odszedł. Wyjaśnił nam powody i doskonale je rozumiemy. To obustronne porozumienie, uzgodnione odejście".
Referendum niepodległościowe: „Barça to klub kataloński i będzie popierać większość Katalończyków".
Tata Martino: „To była obustronna decyzja. Rozmawialiśmy o tym przed zakończeniem sezonu i wszyscy byliśmy zgodni. Dla każdej strony najlepszym rozwiązaniem było zakończyć współpracę po sezonie i postanowiliśmy o tym przed końcem rozgrywek".
Brakujące transfery: „Potrzebujemy obrońców i jakiegoś napastnika".
Odejście Cesca: „Kiedy zawodnik spotyka się z nami i mówi, że chciałby odejść, nie możemy mu tego utrudniać. Cesc wyjaśnił nam swoje powody i je rozumiemy. Były negocjacje z klubami, które go interesowały, i razem z nim wybraliśmy tę drużynę, która oferowała najwyższą możliwą kwotę".
Tito Vilanova: „Nie zdecydowaliśmy jeszcze, jakie miejsce będzie nosić jego imię. Mamy kilka propozycji i chcemy o tym porozmawiać z jego rodziną. Nie jest to sprawa pilna, ale chcemy, by jak najszybciej została rozwiązana. Chcemy, by przyszłe pokolenia poznały postać Tito Vilanovy".
Komentarze (171)