Barca nie zdecydowała jeszcze, czy przedłuży kontrakt z centrem z USA. Gracz może zadecydować o swojej przyszłości, a klub już przeszukuje rynek w celu ewentualnego zastąpienia Dorseya.
Nie minęło dziesięć dni od zakończenia Ligi Endesa, a klub wykonał już większość pracy wyznaczonej na lato. Wykorzystał ten czas na sprowadzenie Justina Doellmana i Tomasa Satoransky'ego, które jest coraz bliżej, przedłużenie umowy Bostjana Nachbara i postanowił awansować do pierwszej drużyny szwedzkiego rozgrywającego Barçy B Ludde Håkansona. To jednak nie kończy pracy klubu, ponieważ pozostało jeszcze kilka kwestii do rozwiązania. Trzeba negocjować z Lorbekiem i Marko Todoroviciem, ale bardziej pilną sprawą w tej chwili jest decyzja w sprawie Joeya Dorseya, z którym właśnie prowadzone są rozmowy.
Barça nie jest w stu procentach pewna, czy przedstawi Dorseyowi ofertę przedłużenia kontraktu, ale na teraz jest on numerem jeden do dalszego pełnienia roli drugiego centra, jednak mimo tego klub intensywnie analizuje wszystkie najlepsze opcje na rynku.
Amerykanin przybył do Palau latem ubiegłego roku i podpisał roczną umowę z opcją przedłużenia, jednak to do zawodnika będzie należała ostateczna decyzja, czy z niej skorzysta.
Należy pamiętać, że Amerykanin wylądował w klubie rok temu po bardzo przystępnej cenie po przygodzie w tureckim Gaziantepie i dobry sezon w Palau umocnił jego pozycję.
Doniesienia z Turcji
Temat Dorseya w ostatnich dniach wywołał w Turcji plotki o możliwej przeprowadzce zawodnika do Galatasaray, gdzie uzupełniłby on miejsce po odejściu przez problemy zdrowotne innego byłego gracza Barcelony, Australijczyka Nathana Jawaia.
Jednak agent Dorseya, Giorgos Dimitropoulos, szybko zaprzeczył tym plotkom na Twitterze. „Joey Dorsey poleciał do Gaziantepu z powodów osobistych, nie do Stambułu. Obecnie w ogóle nie negocjuje z Galatasaray", napisał w środę.
Dorsey radził sobie coraz lepiej w swoim pierwszym sezonie w klubie. Zawodnik początkowo oskarżany był o słabe zdyscyplinowanie taktyczne, co ma duże znaczenie, gdy trenerem jest Xavi Pascual. Ale przystosował się do systemu, a przede wszystkim do koncepcji gry, podnosząc swoją wydajność i spełniając niezwykle efektywnie swoją funkcję, czego Barça od niego oczekiwała.
W Europie istnieje tylko kilku graczy takich jak Dorsey, grających w taki sposób nad obręczą, z najwyższą średnią wsadów w meczu. Ponadto Amerykanin stał się ulubieńcem fanów dzięki swojej spektakularnej grze i pogodzie ducha.
Dorsey zdobywał średnio 4,7 punkta, 5,1 zbiórek, 1 blok, rzucając ze skutecznością 77% procent i notując 8,3 punktów eval. w ciągu 15 minut gry w sezonie regularnym w Lidze Endesa. Poprawiłł swoje zdobycze w fazie playoff (6,2 punkta i 5,3 zbiórki) oraz w Eurolidze. Jego wielkim mankamentem i głównym powodem, dla którego klub nie zaangażował się bardziej w przedłużenie jego kontraktu, są rzuty wolne. Amerykanin wykonuje je ze skutecznością 37% w Lidze Endesa i 44% w Eurolidze.
Procenty są bardzo niskie, a to może bardzo drogo kosztować, jeśli przeciwnik będzie wysyłał Dorseya na linię rzutów wolnych w najważniejszych momentach meczów.
Jednym z głównych kandydatów do zastąpienia Dorseya był Amerykanin urodzony w Nigerii, Trevor Mbakwe, jednak podpisał on już kontrakt z niemieckim Brose Baskets.
Komentarze (0)