Brak porozumienia pomiędzy Barceloną a Liverpoolem w sprawie sposobu zapłaty opóźnia moment przejścia Urugwajczyka do katalońskiego klubu.
Kiedy transfer Luisa Suáreza do Barcelony wydawał się już załatwiony, pojawiły się informacje rzucające cień na definitywne zamknięcie operacji.
Barça i Liverpool zachowują powściągliwość w kwestii ujawniania szczegółów rozmów. Obie drużyny mają świadomość, że może to być silną bronią przeciw drugiej stronie w negocjacjach.
Mimo to Daily Mail pisze w swoim wtorkowym wydaniu, że Liverpool chce za Suáreza 75 milionów funtów (około 94 miliony euro przy aktualnym kursie) i to w chwili podpisywania umowy.
Barça - wręcz przeciwnie, znacznie zaniża tę kwotę, a co więcej, próbuje ją podzielić na kilka części. Byłoby to dla niej mniej uciążliwe i umożliwiłoby przeznaczenie niektórych sum na określone cele, w zależności od wyników zespołu i zawodnika. Część opłat zostałaby natomiast bez pokrycia.
Niemniej jednak, oczywiste jest, że jedynym pragnieniem urugwajskiego piłkarza jest teraz założenie koszulki Blaugrany. Luis Suárez ma przecież być w Barcelonie jedną z gwiazd nowego projektu, razem z Leo Messim i Neymarem da Silvą. Liverpool o tym wie i zarządza czasem tak, by uzyskać jak najlepsze warunki kontraktu. Anglicy chcą zgarnąć jak najwięcej pieniędzy, oddają przecież swojego najcenniejszego zawodnika.
Komentarze (191)