Koke, jeden z zawodników, którzy są w modzie po świetnym sezonie w Atlético, przyznał w wywiadzie dla dziennika AS, że otrzymał ofertę od Barcelony.
- Część mnie mówiła, że ciężko jest powiedzieć „nie” Barcelonie, ale chciałem zostać w moim domu, w najlepszym okresie dla Atlético Madryt na przestrzeni wielu lat. To nie była pora na odejście, to jest mój dom, gdzie czuję się kochany, a klub zdecydował się na mnie postawić. Poza tym Atlético nie czuło potrzeby, by mnie sprzedać. Gdyby była taka potrzeba, wszystkie strony usiadłyby do rozmów i podjęły decyzję odpowiednią dla każdego. Ale jak miałbym odejść z Atlético w jego najlepszym momencie? – mówił Koke.
Na pytanie, czy uważa się za sztandarowego gracza Atlético po odejściu Diego Costy i Villi, powiedział: - Nie, bynajmniej. Jestem tylko jednym z członków zespołu, piłkarzem, który daje wszystko dla swojej drużyny i który robi to, o co prosi go trener. Nie jestem ani najlepszy, ani wizytówką czy sztandarem zespołu. Nic z tych rzeczy, o których wy lubicie mówić. Najważniejsze dla mnie to sprawić, by Atlético było jak największym klubem i być zawodnikiem tej drużyny.
Komentarze (71)