Hiszpan uważa, że cała trójka bramkarzy Barçy jest na tym samym poziomie. Według niego Luis Enrique będzie musiał podjąć bardzo trudną decyzję.
Jordi Masip, trzeci bramkarz FC Barcelony, chce swoją pracą wywołać u trenera ból głowy. Po spotkaniu z HJK Helsinki, wygranym przez zespół z Katalonii 6:0, hiszpański golkiper zapewniał, że zarówno on, jak i ter Stegen i Bravo są w takiej samej formie.
„Wszyscy trzej jesteśmy na równi. Tak naprawdę, myślę, że trzeba dużo trenować i dawać z siebie wszystko, by występować z drużyną. Jestem bardzo zadowolony i podekscytowany, ale rywalizacja trwa dalej”, powiedział Masip po tym, jak zachował czyste konto w Finlandii.
Optymistycznie nastawiony Hiszpan zrzuca ciężar odpowiedzialności na Luisa Enrique: „To trener podejmuje decyzje i każe nam ciężko pracować. Ja, chociaż nie musiałem zbyt wiele robić, byłem dobrze przygotowany. Nawet mały błąd może się przecież zamienić w gola”.
Na temat sytuacji swoich bramkarzy wypowiedział się po meczu również sam Luis Enrique: „Cała trójka bardzo mi się podoba. Jak dla mnie każdy z nich ma 33% szans na grę w pierwszym składzie. Cieszę się, że mam do dyspozycji trzech bramkarzy. Wszyscy są świetni i to dla mnie żaden problem”.
Komentarze (44)