Ivan Rakitić: Dziękuję Bogu, że mogę grać z Leo Messim

Łukasz Lewtak

12 sierpnia 2014, 17:37

Marca

3228 komentarzy

Ivan Rakitić udzielił wywiadu dziennikowi Marca, w którym poruszył różne tematy związane z klubem i swoją karierą piłkarską. Zapraszamy do lektury.

Marca: Sezon zaczyna się od Superpucharu Europy, w którym Sevilla, twoja była drużyna, ma szansę wygrać z Realem Madryt.

Ivan Rakitić: Tak. Zaproszono mnie do Cardiff. Ze mną Sevilla ma jednego kibica więcej. Nie jestem przeciwko Realowi Madryt, jednak jestem sevillistą i kibicuję Sevilli. Oby wygrała i zdobyła kolejne trofeum.

Gdzie byłeś, kiedy otrzymałeś pierwszy telefon z Barçy?

Nie pamiętam, jednak zawsze mówiłem, że czas, który spędziłem w moim kraju ze względu na reprezentację i mundial, był w tamtym momencie dla mnie najważniejszy, koncentrowałem się właśnie na tym i chciałem zamknąć temat transferu jak najszybciej, aby myśleć tylko o drużynie narodowej.

Kto będzie najgroźniejszym przeciwnikiem Barcelony w lidze?

Ze względu na to, co wydarzyło się w ostatnich latach, wydaje się, że będą to dwie drużyny z Madrytu, jednak może być też jakaś niespodzianka. Liga poprawiła się w ostatnich latach, podniósł się poziom i wyniki nie są tak przewidywalne, nie ma golead. Każdy mecz jest trudny, jest również wiele zaskoczeń.

A w Lidze Mistrzów?

Ci co zawsze.

Co myślisz o Messim?

Deco powiedział pewnego dnia, że Leo mógłby grać do 60. roku życia. Ja mówię, że mógłby to robić do 70. lub 80. roku życia, dopóki by nie zrezygnował. Bóg dał mu coś odmiennego i ja również powinienem dziękować Bogu, że mogę grać u boku Messiego.

W ostatnim sezonie Messi był często krytykowany.

Jeśli ktoś wątpi w jakość piłkarza pokroju Messiego, powinien się wstydzić. Dla mnie Messi jest najlepszy na świecie.

Co możesz powiedzieć o grze Neymara?

Grałem przeciwko niemu na mundialu w Brazylii i mimo młodego wieku to zawodnik, który robi różnicę. Jego jakość robi wrażenie. Ma dużą wolność i trudno go zatrzymać.

Jakby tego było mało, w tym sezonie w ataku zagra też Luis Suárez...

Już na samą myśl o tym, że ta trójka może grać razem, dostaje się gęsiej skórki.

A co powiesz o Cristiano Ronaldo?

Jest nieco inny, jednak nie trzeba mówić o jego jakości, ponieważ to piłkarz, który robi różnicę. Rola, jaką odgrywa w swojej drużynie, robi wrażenie.

Którzy zawodnicy Realu i Atlético najbardziej ci się podobają?

W Atlético jest to Mandžukić. Życzę mu szczęścia, to mój przyjaciel. A w Realu – Modrić. On również jest moim przyjacielem. Trudno wskazać jednego piłkarza z obu drużyn, ponieważ i Real, i Atlético mają bardzo dobrych zawodników.

Czy Luis Enrique rzeczywiście jest tak wymagający, jak mówią?

Tak, to perfekcjonista. To dobre dla drużyny.

Jak oceniasz pracę Ancelottiego w Hiszpanii?

To jeden z najlepszych trenerów na świecie. We wszystkich klubach, w których pracował, wygrywał tytuły. Znakomicie poprawia grę swoich zespołów. Hiszpański futbol wiele zyskał na jego przybyciu.

A co sądzisz o Cholo Simeone?

Myślę, że obecnie to najjaśniejsza postać wśród trenerów. Bardzo go szanuję, ponieważ niezwykle ciężko jest grać przeciwko niemu. Życzę mu dużo szczęścia. Wykonuje znakomitą pracę.

Czy jeśli ktoś ci powie, że Barça wygra w tym sezonie wszystkie trzy tytuły, to znaczy, że jest szalony?

Nie, nie jest szalony, jest realistą. Jednak to bardzo długa droga, jesteśmy jeszcze w presezonie i nie można na razie rozmawiać o tytułach. Jednak oczywiście mamy zwycięską mentalność.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (3228)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze