Bravo: Presja w Barcelonie jest czymś zupełnie normalnym

Krzysztof Majewski

22 sierpnia 2014, 20:30

weloba.es

33 komentarze

Nowy bramkarz Barçy, Claudio Bravo, udzielił wywiadu dziennikowi El Deportivo, w którym mówił o swoim okresie adaptacyjnym w nowym zespole, rywalizacji o miano pierwszego bramkarza oraz o różnicach pomiędzy jego poprzednią a obecną drużyną.

Nowe wyzwanie

„Pozostaje nam już niewiele czasu na przygotowania do rozpoczęcia ligi, ale to dobrze, ponieważ wszyscy chcemy, aby rozpoczęły się już spotkania o stawkę”.

„Przybycie do najlepszego klubu na świecie jest dodatkową motywacją, która w niewiarygodny sposób zwiększa twój głód zdobywania tytułów".

Okres adaptacyjny

„Sposób w jaki zostałem przyjęty, był niesamowity, a sama adaptacja przebiegła bardzo szybko”.

„Wiele razy musiałem rywalizować przeciwko tym, którzy teraz są moimi kolegami z szatni, a to bardzo pomogło w procesie adaptacyjnym. Atmosfera, jaka panuje w szatni, sprawia, że każdy czuje się komfortowo, a to również powoduje, że adaptacja w zespole staje się prostsza”.

Presezon

„Był bardzo udany. Wykonaliśmy dobre przygotowanie do sezonu. Oprócz wyników spotkań, treningi były zróżnicowane, Niektóre były cięższe, podczas niektórych intensywność była mniejsza i polegała na pracy z piłką… Było wszystkiego po trochu, a to powinno nam dobrze posłużyć w trakcie czekających nas spotkań”.

Luis Enrique

„Luis Enrique zawsze dużo wymaga. Treningi zawsze posiadają wysoki rytm, ponieważ mister chce, abyśmy trenowali właśnie w taki sposób”.

„W trakcie treningów i meczów jest restrykcyjny, jednak posiada również bardziej ludzką twarz, która ujawnia się już poza godzinami pracy. Jest typem żartownisia, co bardzo nam się podoba jako piłkarzom, ponieważ w ten sposób czujesz z nim bliższą więź. Są trenerzy, którzy stawiają wyraźną barierę, a to nie jest nic dobrego”.

Rywalizacja w bramce

„To oczywiste, że w Realu Sociedad posiadałem jasno określoną rolę. W tym presezonie miałem sporo okazji do gry. Teraz następuje dla mnie zmiana i muszę zmieniać się w bramce z Masipem oraz ter Stegenem, ale to pozytywna sytuacja, ponieważ powoduje zdrową rywalizację”.

„Każdy z nas doskonale zdaje sobie sprawę, że jeżeli będzie dobrze trenować, to jemu przypadnie nagroda w postaci gry w spotkaniach. Powinniśmy sprawiać jak najlepsze wrażenie na treningach oraz utrzymywać dobre stosunki między sobą, tak, jak wygląda to w chwili obecnej. To bardzo nam pomaga w tym, aby była to zdrowa i pozytywna rywalizacja”.

Presja

„Presja, która występuje w Barcelonie, jest czymś logicznym. Mogę powiedzieć, że ja ją lubię. Rywalizujesz po to, aby osiągnąć swój końcowy cel, czyli zwyciężyć. Nie trenujesz po to, aby grać w rozgrywkach i w nich polec, lecz całkowicie przeciwnie. Trenujesz każdego tygodnia w trakcie roku, aby dojść do finału i w nim zwyciężyć”.

Błąd przeciwko Napoli

„Takie rzeczy przydarzały się już bramkarzom. Tamtego dnia wykonałem niesamowitą paradę, jednak nikt o niej nie pamięta. Ja pozostaję z dobrymi odczuciami, ponieważ wiele razy musiałem interweniować. Byłoby to dziwne, jeżeli istnieliby bramkarze, którym nigdy nie przydarzałyby się takie rzeczy. Bramkarz jest odmienną osobowością. Zawsze musisz pozostawać spokojny, zarówno w momencie, gdy wszystko idzie dobrze, jak i wtedy, gdy coś nie idzie po twojej myśli”.

Różnice w treningach Realu Sociedad a Barcelony

„Główną różnicą jest to, że w Barcelonie wymagają ode mnie, abym więcej uczestniczył w zajęciach z całą grupą, aniżeli w indywidualnych ćwiczeniach w bramce. W Sociedad brałeś udział w ćwiczeniach z kolegami tylko w momencie treningowej gierki, a tutaj jest naprawdę wiele ćwiczeń, w których uczestniczysz jako zawodnik z pola, a nie bramkarz”.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (33)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze